Wietrzne Katedry. Tom 2 – A. R. Reystone

34

O książce Wietrzne Katedry Tom 1 wspominałam Wam już jakiś czas we wcześniejszym wpisie. Czytało mi się ją wtedy bardzo dobrze, chociaż przyznam, że miałam spory dystans jeśli chodzi o tą tematykę, gdyż nie do końca są to moje literackie klimaty. Jednak postanowiłam dać jej szansę i nie zawiodłam się częścią pierwszą. Z niecierpliwością czekałam na tom 2, a gdy tylko pojawił się w księgarniach od razu go kupiłam. Czas dziś na recenzję Wietrzne Katedry Tom 2 od Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Akcja tomu drugiego, podobnie jak pierwszego, rozgrywa się w świecie ludzi, który został odbudowany dzięki pomocy elfów. Richard ponownie staje przed licznymi niebezpieczeństwami, zagrażają mu nie tylko ludzie, ale także elfy i zwierzęta. Ma przed sobą misję, która wydaje się nie do spełnienia. Jak się domyślacie, nic nie idzie tak jak powinno, w dodatku czas nagle wydaje się przyśpieszać! Teraz Richard zmierzy się nie tylko z wrogami, ale także z prawdą. Tylko czy jest na nią gotowy?

Moje oczekiwania co to tego tomu były spore. Czytając poprzedni, autorka, dała nadzieję, na kontynuację całkiem niezłej historii, jednak nie było to do końca prawdą. Spodziewałam się dużo zwrotów akcji i wciągających tajemnic. Jednak czasem fabuła strasznie się ciągnęła, autorka celowo spowalniała czas, co stawało się nużące – dialogi, debaty, opisy wymyślnych stworzeń po jakimś czasie zaczęły zwyczajnie nudzić. Zamiast zatracać się w lekturze, ja łapałam się na myśleniu o tym, ile jeszcze stron mi zostało, by w końcu to skończyć. Jednak nie jest tak, że nie znalazłam w tej książce plusów. Takie też są. Świat jest tu dobrze wykreowany, nawet w najmniejszych detalach. Słownictwo jest bogate, czyta się dobrze.

 

  Nie chcę byście skreślali tą historię, gdyż jak wspomniałam na początku, nie jest to moja tematyka. To też może być powodem, dla którego nie do końca czuje się usatysfakcjonowana lekturą i pewnie szybko o niej zapomnę. Dla tych którzy lubią fantastykę i tego typu klimaty, może to być świetna propozycja. Dla mnie nie do końca. Jednak, gdy się już biorę za jakąś historię, lubię ją poznać do końca. Autorka zapowiada tom trzeci i myślę, że z czystej ciekawości również po niego sięgnę.