Gra planszowa – Łap za słówka

Wydawnictwo Egmont dość często gości u mnie na blogu, a to dlatego, że w swojej ofercie posiada wiele pozycji (nie tylko książkowych), które to praktycznie zawsze trafiają w nasz gust. Oczywiście tak było i tym razem. Gra planszowa Łap za słówka przypomniała mi beztroskie czasy dzieciństwa i młodości.

Gra, choć dedykowana dla dzieci starszych, wcale nie oznacza, że ci młodsi w nią grać nie mogą. Możemy je włączyć do wspólnej gry i zaproponować im np. rzucanie kostką. Gra planszowa Łap za słówka to taka planszowa wersja “Państwa, miasta”. Kto pamięta? Pewnie każdy ;). Zasady więc podobne, czyli gracze wymyślają słowa na czas. Za każde słowa zdobywa się punkty, jest jedno “ale” – nie mogą się one powtórzyć u innych graczy. W pudełku znajdziemy 21 kafelków z literami, 6 kostek z symbolami, 99 żetonów punktów, 6 zasłonek, 1 klepsydra (90 sekund) i 1 notes z kartami do wyrywania.

Zaczynamy rozgrywkę – zasady bardzo proste. Na początku należy rzucić sześcioma kostkami i spośród symboli, które wypadły wybieramy jedną kategorię. Do wyboru mamy : potrawy, pojazdy, zabawki i
nazwy gier, zwierzęta, miasta, sport, napoje, muzyka, książki, owoce i
warzywa, woda, ubrania, słodycze, państwa, zawody, elektronika, film,
rośliny. Teraz odwracamy klepsydrę  kafelek z literą. Czas start! należy jak najszybciej wymyślić 3 słowa z danej kategorii. Jeśli zdążysz także wymyślić słowa w kategorii przeciwników to masz szansę odebrać im punkty.

Gra jest świetną rodzinna rozrywką, a dodatkowo pozytywnie rozwija nasze szare komórki i wzbogaca zasób słów. A skoro jesteśmy w temacie wspólnego spędzania czasu razem, to ja mam taką przypadłość, że podczas tych chwil robię mnóstwo zdjęć. Tak, aby mieć pamiątkę na lata, gdyż jak wiemy nasza pamięć ludzka jest zawodna i najlepiej wspomnienia przechowuje się na obrazach lub zdjęciach. Dlatego też ostatnio zakupiłam mnóstwo albumów, znalazła się tam także rama do obrazu. Tym sposobem ściany mojego salonu już niedługo zyskają nowy wygląd i piękną dekorację.