Pomysły na zabawy z trzylatkiem + KONKURS

zabawy z 3 latkiem
zabawy z 3 latkiem
Zabawy dla trzylatka to świetny sposób na połączenie wspólnie spędzonego czasu wraz z edukacją malucha. Trzylatki bardzo chętnie poznają świat, nabierając przy tym coraz to nowych umiejętności.
Dlatego jeśli zależy Ci na tym, aby Twój maluch nie nudził się w domu warto byś wspierał jego rozwój poprzez proste i ciekawe zabawy. Trzylatki są zazwyczaj dość samodzielne – płynnie mówią i doskonale wyrażają swoje potrzeby. Potrafią korzystać z toalety, sprawnie posługują się sztućcami, mimo tego nadal potrzebują uwagi rodziców oraz wspólnego spędzania czasu, który jest niezwykle ważny jeśli chodzi o budowanie więzi z dzieckiem. Daje on poczucie bezpieczeństwa i doskonale wpływa na rozwój malucha.
Trzylatki większość swojego czasu spędzają na zabawie, która to odgrywa niezwykle ważną rolę w ich rozwoju. Zagadki uczą logicznego myślenia, zabawa z piłką wzmacnia mięśnie i kształtuje prawidłową postawę, rysowanie czy malowanie uczy precyzji i ćwiczy sprawność manualną. A to tylko kilka przykładów, bo takich zabaw jest zdecydowanie więcej.
Malowanie, rysowanie, kolorowanki to doskonałe ćwiczenia sprawności manualnej i precyzji. Te z pozoru proste czynności, całkiem nieźle pobudzają wyobraźnię i zachęcają do obserwacji otaczającego dziecko świata. Oczywiście malować możemy razem z naszą pociechą. Ciekawą formą zabawy będzie stworzenie tematu przewodniego np. zwierzęta, ptaki, balony, bajki. Jest to także dobra opcja do nauki kolorów, podając kredkę powinniśmy nazwać jej kolor, w ten sposób maluch szybciej je zapamięta. Możemy również wymieniać przedmioty w tym samym kolorze, lub poprosić dziecko o podanie przykładu takich rzeczy. Poprzez taką zabawę zmobilizujemy dziecko do myślenia. U nas świetnie sprawdza się wielka kolorowanka, którą przyklejamy do podłogi i mamy wtedy mnóstwo przestrzeni do malowania. Oczywiście w takiej pozycji najważniejsza jest wygoda dziecka, dlatego też do malowania zawsze zakładamy luźnie ubrania, których nam nie będzie żal, jeśli się na przykład poplamią. A na nogach królują u nas kolorowe skarpetki od polskiej firmy Wola. Są wygodne, wykonane z miłej w dotyku bawełny, a kolorowe wzory stanowią niezły początek do zabawy w naukę kolorów, czy też kształtów. Kolekcję odpowiednią na aktywne zajęcia z maluchami znajdziecie m.in. w dziale Be Active. Do wyboru mamy skarpetki dla malucha, mamy oraz taty. Jeśli natomiast Wasza pociecha szykuje się właśnie do przedszkola, to polecam dział Paka Przedszkolaka.

 

 

Puzzle, gry planszowe czy też memory to nauka cierpliwości, rozwiązywania problemów oraz logicznego myślenia. Trzylatek musi czasem nieźle nagłówkować, aby dopasować puzzle do siebie. Natomiast gry planszowe uczą, że nie zawsze zwycięstwo jest po naszej stronie i czasem trzeba przygotować się na porażkę. Na początku dzieci mogą mieć małe trudności i przyda się pomoc rodziców, aby nie zniechęciły się zbyt szybko. Najważniejsze to dobrać gry oraz puzzle odpowiednie do wieku dziecka i zachęcić do wspólnej zabawy poprzez uczestnictwo w niej.

 

 

 

Piasek kinetyczny, czy też ciastolina cieszą się ogromną popularnością wśród trzylatków. Oczywiście moja córka nie jest wyjątkiem i też uwielbia lepić wszelkiego rodzaju przedmioty. Taka zabawa to nie tylko wielka frajda dla całej rodziny, ale to również doskonały trening wyobraźni oraz motoryki małych rączek.
Zagadki oraz łamigłówki to również świetna metoda na ćwiczenie umysłu naszego dziecka. Potrzebują oni w tym przypadku sporo koncentracji, logicznego myślenia oraz analizowania dostępnej mu wiedzy. To wszystko składa się na udzielenie poprawnej odpowiedzi na przedstawione pytanie. Zaczynając pamiętajmy, aby na początku zadawać te najprostsze. Robiąc to w sposób zabawny sprawimy dzieciom nie lada frajdę, a nauka będzie dodatkową korzyścią.

 

 

 

Ostatnia, również niezwykle popularna zabawa, to zabawa w chowanego. Znana jest od pokoleń i pamiętam, że sama także uwielbiałam się w to bawić. Wpływa ona niezwykle na zmysł obserwacji u dziecka, uczy go spostrzegawczości. Warto bawić się na zmianę – raz dziecko nas szuka, a kolejnym razem to my szukamy jego.

Oczywiście to nie koniec zabaw, gdyż jest ich jeszcze wiele. Niektóre z nich może nawet nie zostały jeszcze przeze mnie okryte, dlatego też z chęcią wysłuchamy Waszych ulubionych zabaw. Razem z firmą Wola.pl przygotowaliśmy Konkurs! Wystarczy, że opiszecie nam Waszą ulubioną zabawę – może być to ulubiona zabawa Waszej pociechy lub taka, którą Wy pamiętacie z dzieciństwa. Spośród wszystkich komentarzy wybierzemy 3 osoby, które dostaną bon o wartości 50zł do wykorzystania na zakupy w sklepie Wola.pl. Konkurs trwa od momentu publikacji wpisu do 21.08.2018r. Na stronie Wola.pl znajdziecie skarpetki dla mamy, taty i malucha. Każde wykonane z bawełny i niezwykle kolorowe, co zresztą możecie podziwiać na zdjęciach. Zwycięzcy zostaną ogłoszeni na blogu w tym wpisie w aktualizacji.

UWAGA zwycięzcy wybrani : 
Monika Wb
Edzika
Koza13
Proszę o kontakt mailowy : czarymarty@gmail.com w celu odebrania nagrody. Na kontakt czekam 3dni od dziś tj. 22.08.2018. Po tym czasie zostaną wybrani nowi zwycięzcy

112 KOMENTARZE

  1. mój chrześniak ma trzy latka, bardzo lubi gdy czyta się mu książeczki ale też lubi podejmować własne decyzje np. przy wyborze skarpetek itp. każde dziecko kocha klocki. niedawno kupiłam mu identyczne kręgle i czekam z prezentem aż go zobaczę.

  2. Moja ulubioba zabawa z dziecinstwa to "pomidor". Zawsze byla przy niej masa śmiechu. Z moim 9 letnim synem również uwielbiamy sie w to bawić. Kiedy do zabawy dołacza moja corka, ktora ma 3 latka to dopiero jest smiesznie. Znasz tą zabawę?

  3. mój chrześniak ma trzy latka, bardzo lubi gdy czyta się mu książeczki ale też lubi podejmować własne decyzje np. przy wyborze skarpetek itp. każde dziecko kocha klocki. niedawno kupiłam mu identyczne kręgle i czekam z prezentem aż go zobaczę.

  4. Moja ulubioba zabawa z dziecinstwa to "pomidor". Zawsze byla przy niej masa śmiechu. Z moim 9 letnim synem również uwielbiamy sie w to bawić. Kiedy do zabawy dołacza moja corka, ktora ma 3 latka to dopiero jest smiesznie. Znasz tą zabawę?

  5. Pamiętam, że gdy byłam młodsza, to podczas podróży nad morze bawiłam się z mamą i bratem w wymyślanie wyrazów zaczynających się na ostatnią literę poprzedniego. 😉 Ile przy tym nowych słów można poznać, a także wydobyć ze swojej pamięci. 🙂

  6. Pamiętam, że gdy byłam młodsza, to podczas podróży nad morze bawiłam się z mamą i bratem w wymyślanie wyrazów zaczynających się na ostatnią literę poprzedniego. 😉 Ile przy tym nowych słów można poznać, a także wydobyć ze swojej pamięci. 🙂

  7. Ja na razie walczę z nudą u roczniaka- też pratykujemy chowanego…uciekam do kuchni i marzę, że nie znajdzie mnie zbyt szybko.
    Ulubiona zabawa? wyciągam dużo pojemników różnych wielkości, a do tego piłeczki i małe zabawki- Olek dopasowuje ich wielkość. Czasami tak spodoba mu się zabawa, że kiedy szukam foremek na muffinki to są w jego zabawkach, a kiedy szukam piłeczek to są w szufladzie ze sztyćcami 🙂 Na nudę nie narzekamy.

  8. Ja na razie walczę z nudą u roczniaka- też pratykujemy chowanego…uciekam do kuchni i marzę, że nie znajdzie mnie zbyt szybko.
    Ulubiona zabawa? wyciągam dużo pojemników różnych wielkości, a do tego piłeczki i małe zabawki- Olek dopasowuje ich wielkość. Czasami tak spodoba mu się zabawa, że kiedy szukam foremek na muffinki to są w jego zabawkach, a kiedy szukam piłeczek to są w szufladzie ze sztyćcami 🙂 Na nudę nie narzekamy.

  9. Zabawa to moja codzienność. W ostatnim czasie najbardziej ulubioną zabawką mojej córki jest sikająca lala, godzinamo potrafi dawać jej pić i zmieniać mokrego pampersa. Lubimy także układać wyrazy z literek i tam samym uczyć się ich

  10. Zabawa to moja codzienność. W ostatnim czasie najbardziej ulubioną zabawką mojej córki jest sikająca lala, godzinamo potrafi dawać jej pić i zmieniać mokrego pampersa. Lubimy także układać wyrazy z literek i tam samym uczyć się ich

  11. Ojej jest masa zabaw 😁 uwielbiam z dziecmi czas spedzac. Sa to bezcenne chwile. Ostatnio puszczamy bańki. Zabawa nie jest prosta, jakby mi sie wydawalo. Zawsze lubie im "skomplikowac". Nie, kto najwieksza bańke tym razem zrobi, tylko kto najwiecej wypusci za pierwszym razem i je zliczy 😁 dlaczego? Poniewaz uczymy liczenia nsszego 4-latka 😍 i skutkuje efektami. Sliczne skarpeteczki

  12. Ojej jest masa zabaw 😁 uwielbiam z dziecmi czas spedzac. Sa to bezcenne chwile. Ostatnio puszczamy bańki. Zabawa nie jest prosta, jakby mi sie wydawalo. Zawsze lubie im "skomplikowac". Nie, kto najwieksza bańke tym razem zrobi, tylko kto najwiecej wypusci za pierwszym razem i je zliczy 😁 dlaczego? Poniewaz uczymy liczenia nsszego 4-latka 😍 i skutkuje efektami. Sliczne skarpeteczki

  13. Dzieci mają wiele różnych zabaw 😀 Ja za dziecka lubiłam się bawic w &#39policjantów i złodziei&#39. Jeździliśmy na rowerach i się goniliśmy. Jedni byli policjantami, inni złodziejami, którzy łamali przepisy 😀 Tęsknie za tymi czasami 😀

  14. U nas króluje "ciepło" "zimno" – jestem pewna, że kojarzycie tą grę – jedna osoba chowa przedmiot a druga ma go znaleźć – porusza się dzięki podpowiedziom tej chowającej – ciepło – idzie w dobrą stronę, zimno – idzie w złą. Oczywiście można to stopniować – chłodno- chłodniej- zimno- zimniaście;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  15. Dzieci mają wiele różnych zabaw 😀 Ja za dziecka lubiłam się bawic w 'policjantów i złodziei'. Jeździliśmy na rowerach i się goniliśmy. Jedni byli policjantami, inni złodziejami, którzy łamali przepisy 😀 Tęsknie za tymi czasami 😀

  16. U nas króluje "ciepło" "zimno" – jestem pewna, że kojarzycie tą grę – jedna osoba chowa przedmiot a druga ma go znaleźć – porusza się dzięki podpowiedziom tej chowającej – ciepło – idzie w dobrą stronę, zimno – idzie w złą. Oczywiście można to stopniować – chłodno- chłodniej- zimno- zimniaście;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  17. Jak byłam mała bardzo lubiłam budować razem z mamą z krzeseł, koców i wszystkich innych dostępnych pod ręką przedmiotów wielki namior/zamek. To było miejsce tylko dla mnie, gdzie nikt nie mógł się dostać. Tworzyłam tam sobie swoje małe królestwo, gdzie mogłam schować się przed odrabianiem lekcji. Pamiętam jak mój psiak nie mógł się z tym pogodzić i zawsze starał się ściągnąć koc, który tworzył namiot. Ile ja się z nim musiałam siłować. Z perspektywy czasu sama nie wiem czy to on miał z tego więcej radości czy ja. 😊

    Jako dziecko uwielbiałam też oglądać wszystkie programy, w których ludzie musieli pokonywać dziwne tory przeszkód i rozwiązywać zagadki, aby na koniec dostać się do nagrody głównej. Zawsze nie mogłam się doczekać na to co wymyśli moja mama. Trochę się namęczyła budując dla mnie przeszkody, ścianki wspinaczkowe i inne tego typu przeszkody. Oczywiście wszystko z przedmiotów dostępnych w domu. Ale miała dobrą metodę, pomiędzy przeszkodami do pokonania “fizycznie” ukrywała mi zadania z mojej pracy domowej. To była dobra metoda żeby zachęcić do odrabiania lekcji.

    Może nie brzmi to teraz jakoś spektakularnie, ale z wyobraźnią dziecka naprawdę można było się poczuć jak w prawdziwym zamku czy jak na normalnym torze przeszkód. Czasami żałuję, że jako dorośli nie potrafimy się tak dobrze bawić. 😊

  18. Masa pomysłów, ja nie jestem zbyt obyta w tych kwestiach bo nie mam dzieci i też w bliskiej rodzinie mnie dzieci nie otaczają. A tu takie proste fajne sposoby na zaciekawienie dziecka

  19. Jak byłam mała bardzo lubiłam budować razem z mamą z krzeseł, koców i wszystkich innych dostępnych pod ręką przedmiotów wielki namior/zamek. To było miejsce tylko dla mnie, gdzie nikt nie mógł się dostać. Tworzyłam tam sobie swoje małe królestwo, gdzie mogłam schować się przed odrabianiem lekcji. Pamiętam jak mój psiak nie mógł się z tym pogodzić i zawsze starał się ściągnąć koc, który tworzył namiot. Ile ja się z nim musiałam siłować. Z perspektywy czasu sama nie wiem czy to on miał z tego więcej radości czy ja. 😊

    Jako dziecko uwielbiałam też oglądać wszystkie programy, w których ludzie musieli pokonywać dziwne tory przeszkód i rozwiązywać zagadki, aby na koniec dostać się do nagrody głównej. Zawsze nie mogłam się doczekać na to co wymyśli moja mama. Trochę się namęczyła budując dla mnie przeszkody, ścianki wspinaczkowe i inne tego typu przeszkody. Oczywiście wszystko z przedmiotów dostępnych w domu. Ale miała dobrą metodę, pomiędzy przeszkodami do pokonania „fizycznie” ukrywała mi zadania z mojej pracy domowej. To była dobra metoda żeby zachęcić do odrabiania lekcji.

    Może nie brzmi to teraz jakoś spektakularnie, ale z wyobraźnią dziecka naprawdę można było się poczuć jak w prawdziwym zamku czy jak na normalnym torze przeszkód. Czasami żałuję, że jako dorośli nie potrafimy się tak dobrze bawić. 😊

  20. Masa pomysłów, ja nie jestem zbyt obyta w tych kwestiach bo nie mam dzieci i też w bliskiej rodzinie mnie dzieci nie otaczają. A tu takie proste fajne sposoby na zaciekawienie dziecka

  21. Ten super wpis przywołał mnóstwo wspomnień z dzieciństwa i zabaw jakie wraz z moim starszym bratem na podwórku głównie urządzaliśmy.
    Najczęściej graliśmy w kapsle…wyścig pokoju.
    Brat rysował trasę patykiem na piasku,ustawialiśmy kapsle i wzdłuż wyznaczonej trasy pstryknięciem przesuwaliśmy kapsle aż do METY!!!
    Z innych zabaw to kaczki na stawie.
    Zabieraliśmy kawałki dachówki lub płaskie kamyki i nad stawem puszczaliśmy je na wodę
    W ten sposób by podskakiwały na tafli wody.Może to mało dziewczyńskie zabawy,ale mi się podobały,zresztą imponowało mi,że starszy brat zabierał mnie ze sobą by spędzać miło czas na wspólnej zabawie.
    A w czasie długich zimowych wieczorów namiętnie graliśmy w planszówki….ulubione to grzybobranie i skaczące czapeczki.
    Były jeszcze bierki,domino i warcaby.Nigdy nie było czasu na nudę.
    Pamiętam,że polubiliśmy ping-ponga,ale w domu nie było miejsca na stół do pung-ponga więc podczas nieobecności rodziców brat z moją pomocą pozsuwał stoły,zamiast siatki poukładał książki i już mogliśmy rozpocząć rozgrywki…ale była frajda!!!!
    Ach to były czasy bestroskie,radosne i pełne zwariowanych pomysłów ❤

  22. Ten super wpis przywołał mnóstwo wspomnień z dzieciństwa i zabaw jakie wraz z moim starszym bratem na podwórku głównie urządzaliśmy.
    Najczęściej graliśmy w kapsle…wyścig pokoju.
    Brat rysował trasę patykiem na piasku,ustawialiśmy kapsle i wzdłuż wyznaczonej trasy pstryknięciem przesuwaliśmy kapsle aż do METY!!!
    Z innych zabaw to kaczki na stawie.
    Zabieraliśmy kawałki dachówki lub płaskie kamyki i nad stawem puszczaliśmy je na wodę
    W ten sposób by podskakiwały na tafli wody.Może to mało dziewczyńskie zabawy,ale mi się podobały,zresztą imponowało mi,że starszy brat zabierał mnie ze sobą by spędzać miło czas na wspólnej zabawie.
    A w czasie długich zimowych wieczorów namiętnie graliśmy w planszówki….ulubione to grzybobranie i skaczące czapeczki.
    Były jeszcze bierki,domino i warcaby.Nigdy nie było czasu na nudę.
    Pamiętam,że polubiliśmy ping-ponga,ale w domu nie było miejsca na stół do pung-ponga więc podczas nieobecności rodziców brat z moją pomocą pozsuwał stoły,zamiast siatki poukładał książki i już mogliśmy rozpocząć rozgrywki…ale była frajda!!!!
    Ach to były czasy bestroskie,radosne i pełne zwariowanych pomysłów ❤

  23. Moja córka ostatnio odkryła skakanke. I choć ma dopiero 3.5 roku to bardzo chce nauczyć się na niej skakać. Gdy byłam mała nie rozstawalam się z takimi rzeczami jak skakanka , guma czy hula hop

  24. Moja córka ostatnio odkryła skakanke. I choć ma dopiero 3.5 roku to bardzo chce nauczyć się na niej skakać. Gdy byłam mała nie rozstawalam się z takimi rzeczami jak skakanka , guma czy hula hop

  25. Gdy byłam mała najbardziej uwielbiałam zabawę w małą kwarcową. Potrafiłam godzinami projektować lalkom ubranka i że wykonywać, ozdabiać, przymierzać moim lalkom i urządzać wybiegi :)kreatywność rozwinęła się od tej niewinnej zabawy i do dziś towarzyszy mi w codziennym życiu:)

  26. Gdy byłam mała najbardziej uwielbiałam zabawę w małą kwarcową. Potrafiłam godzinami projektować lalkom ubranka i że wykonywać, ozdabiać, przymierzać moim lalkom i urządzać wybiegi :)kreatywność rozwinęła się od tej niewinnej zabawy i do dziś towarzyszy mi w codziennym życiu:)

  27. Ulubiona zabawa? Bez wątpienia gotowanie.Wraz z najlepszą koleżanką gotowałyśmy i lepiłyśmy plaki z błota, piaski, zdobiłyśmy kwiatami, trawą i kamieniami. Mina mamy gdy poprosiłyśmy o spróbowanie kawałka? bezcenna !

    Jako mała dziewczyna uwielbiałam zabawę w gotowanie,
    alenie było to takie proste i oczywiste rozwiązanie,
    nie posiadałamzabawkowej kuchni, ani nawet garnuszka
    wszystko powstawało z pomocą umysłu, głowy i paluszka!
    Mieszałyśmy w czym popadnie wodę z piaskiem, żwirem i ziemią
    i takie wypieki życie każdej kuchnii odmienią!
    Gdy już skończyłyśmy, dekorowałyśmy i na słońce wystawiałyśmy
    przy okazji wiele się śmiałyśmy!
    Bawiłyśmy się znakomicie, ojj zabawa to wciągająca
    a także odpowiedzialności, logiczngego myślenia i wytrwałości ucząca.
    To dzięki niej została we mnie pasja i dziś z miłością gotuje,
    i widzę jak każde z moich dzieci we mnie się zapatruje.
    Ich bowiem ulubioną zabawą jest robienie bałaganu i udawanie tornada
    kiedy wchodząc do posprzątanaego pokoju z rana,
    po 1 minucie jest "misz masz" i zabawa trwa w najlepsze 🙂
    Pozdrawiam Edyta 🙂

  28. Naszą ulubioną zabawą jeśli chodzi o Magdę jest zabawa w lekarza 🙂 Biorąc pod uwagę jej wyobraźnię słyszałam już takie choroby o jakich nawet nie śniłam np. przeziębienie serca 😉 Marysia z kolei z racji tego, że zaczyna mówić uwielbia bawić się w powtarzanie słów. Dzięki temu szybciej sie uczy, a słowa jakie wypowiada często mają śmieszne brzmienie 🙂

  29. Mam szóstkę wspaniałych i bardzo kreatywnych dzieci – każde z nich tryska energią i pomysłowością, ale mają jedną wspólną, ulubioną zabawę. Bowiem ich ulubioną zabawą jest tworzenie w domu namiorów z kocy i poduszek, chownie się w nich, rozmawianie przez telefon zrobiony z rolek po papierze i sznurka, wykonywanie w owych namiotach eatrzyku cieni z pomocą latarki i dłoni. Moje dzieci uwielbiaą tą zabawę i nie nudzi im się.Każdorazowo zabawa przedstawia inne, fantastyczne rozwiązania. Jestem dumny z tak kreatywnych i pomysłowych dzieci… Cieszę się, że mają zabawę wywołującą na twarzy uśmiech od ucha do ucha i angażujące umysł i ciało do świetnej, spontanicznej zabawy. Uczą się w niejj współpracy i współdziałania, dzielenia obowiązków i szczerych rozmów. Po skończonej zabawie wspólnie sprzątają zrobiony bałagan i przychodzą do mnie jako Taty, by poczytać im bajeczki 🙂

  30. Ulubiona zabawa? Bez wątpienia gotowanie.Wraz z najlepszą koleżanką gotowałyśmy i lepiłyśmy plaki z błota, piaski, zdobiłyśmy kwiatami, trawą i kamieniami. Mina mamy gdy poprosiłyśmy o spróbowanie kawałka? bezcenna !

    Jako mała dziewczyna uwielbiałam zabawę w gotowanie,
    alenie było to takie proste i oczywiste rozwiązanie,
    nie posiadałamzabawkowej kuchni, ani nawet garnuszka
    wszystko powstawało z pomocą umysłu, głowy i paluszka!
    Mieszałyśmy w czym popadnie wodę z piaskiem, żwirem i ziemią
    i takie wypieki życie każdej kuchnii odmienią!
    Gdy już skończyłyśmy, dekorowałyśmy i na słońce wystawiałyśmy
    przy okazji wiele się śmiałyśmy!
    Bawiłyśmy się znakomicie, ojj zabawa to wciągająca
    a także odpowiedzialności, logiczngego myślenia i wytrwałości ucząca.
    To dzięki niej została we mnie pasja i dziś z miłością gotuje,
    i widzę jak każde z moich dzieci we mnie się zapatruje.
    Ich bowiem ulubioną zabawą jest robienie bałaganu i udawanie tornada
    kiedy wchodząc do posprzątanaego pokoju z rana,
    po 1 minucie jest "misz masz" i zabawa trwa w najlepsze 🙂
    Pozdrawiam Edyta 🙂

  31. Naszą ulubioną zabawą jeśli chodzi o Magdę jest zabawa w lekarza 🙂 Biorąc pod uwagę jej wyobraźnię słyszałam już takie choroby o jakich nawet nie śniłam np. przeziębienie serca 😉 Marysia z kolei z racji tego, że zaczyna mówić uwielbia bawić się w powtarzanie słów. Dzięki temu szybciej sie uczy, a słowa jakie wypowiada często mają śmieszne brzmienie 🙂

  32. Mam szóstkę wspaniałych i bardzo kreatywnych dzieci – każde z nich tryska energią i pomysłowością, ale mają jedną wspólną, ulubioną zabawę. Bowiem ich ulubioną zabawą jest tworzenie w domu namiorów z kocy i poduszek, chownie się w nich, rozmawianie przez telefon zrobiony z rolek po papierze i sznurka, wykonywanie w owych namiotach eatrzyku cieni z pomocą latarki i dłoni. Moje dzieci uwielbiaą tą zabawę i nie nudzi im się.Każdorazowo zabawa przedstawia inne, fantastyczne rozwiązania. Jestem dumny z tak kreatywnych i pomysłowych dzieci… Cieszę się, że mają zabawę wywołującą na twarzy uśmiech od ucha do ucha i angażujące umysł i ciało do świetnej, spontanicznej zabawy. Uczą się w niejj współpracy i współdziałania, dzielenia obowiązków i szczerych rozmów. Po skończonej zabawie wspólnie sprzątają zrobiony bałagan i przychodzą do mnie jako Taty, by poczytać im bajeczki 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here