Floslek Balance T-zone – kosmetyki do cery mieszanej

Jakiś czas temu miałam okazję zapoznać się z kosmetykami marki Floslek do cery mieszanej. Kosmetyki przywędrowały do mnie w formie pięknego Beauty Boxa, który skrywał 4 różne produkty mające za zadanie pielęgnację mojej twarzy. Dziś chciałabym Wam zaprezentować je wszystkie i opowiedzieć jak się u mnie spisały.

 

Seria Balance T-zone, są to kosmetyki stworzone do cery mieszanej, czyli przesuszonej na policzkach i przetłuszczonej w strefie T. Zestaw ten ma za zadanie:
– przywrócić równowagę między miejscami przesuszonymi i przetłuszczonymi
– zmniejszyć i rozjaśnić ślady po niedoskonałościach
– zredukować nadmiar sebum, oczyścić i zmniejszyć pory.

 

 

To na co zwróciłam uwagę na początek to szata graficzna produktów, utrzymana w ładnym miętowym kolorze. Warto również wspomnieć, że aż trzy kosmetyki z tej serii są produktami wegańskimi. A co wchodzi w skład serii? Jak już wspomniałam są to cztery kosmetyki : glinka myjąca 2w1, peeling z kwasami AHA, krem normalizujący na dzień oraz krem korygujący na noc.
Floslek Instant Detox 2 w 1 glinka myjąca
Dwufunkcyjny preparat oczyszczająco-pielęgnacyjny do cery tłustej i mieszanej na twarz, szyję i dekolt. Codzienne mycie (1/) daje efekt idealnie czystej i matowej skóry, a aplikacja w postaci maski (2/) wygładza, detoksykuje i wyraźnie poprawia jej kondycję. Polecany osobom w każdym wieku. Glinka kaolinowa skutecznie redukuje nadprodukcję sebum, detoksykuje i dotlenia oraz reguluje metabolizm skóry. D-pantenol (Prowitamina B5) regeneruje, nawilża i wygładza skórę, a olej z róży górskiej, dzięki wysokiej zawartości witaminy A oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych (głównie kwas linolowy oraz kwas linolenowy), posiada silne właściwości regenerujące, zmiękczające, wygładzające i nawilżające. 

 

Glinka jest bezzapachowa. Jej konsystencja jest dość gęsta w kolorze kawy z mlekiem, a to dzięki zawartości w składzie algi brunatnej, najbogatszej w oligoelementy i sole mineralne. Laminaria zawiera największą wśród alg ilość organicznego jodu, który stymuluje aktywność enzymów, zwiększa eliminację płynów, działa detoksykująco i bakteriosatycznie. Glinkę możemy stosować ją w dwojaki sposób : do oczyszczania twarzy, wtedy łączymy ją z wodą i masujemy nią twarz a następnie spłukujemy. Drugi sposób to używanie jej jako maseczka, w tym celu należy pozostawić ją na twarzy przez około 15minut. Jeśli chodzi o właściwości myjące, to spisuje się całkiem w porządku. Ładnie usuwa sebum i inne małe zanieczyszczenia, matowi skórę i odświeża ją. Jednak ja zdecydowanie wole jej drugi sposób działania, czyli maseczkę. Bez problemu rozprowadza się na skórze, nie spływa z twarzy, a po 15minutach nie tworzy się z niej nieprzyjemna skorupa. Podczas zmywania produkt się maże, więc dobrze jest użyć gąbeczki. Jeśli chodzi o działanie to jestem zachwycona – skóra jest wygładzona, zregenerowana i nawilżona. Glinka skutecznie trzyma w ryzach produkcję sebum, detoksykuje i dotlenia, a także reguluje metabolizm skóry. Producent zaleca jej stosowanie 2 razy w tygodniu.

Floslek Gommage Peeling z kwasami AHA
Ekspresowy peeling, który już po pierwszym użyciu głęboko oczyszcza, usuwa zrogowaciały naskórek i zmniejsza uczucie szorstkości. Regularnie stosowany odblokowuje i zmniejsza pory, redukuje natłuszczenie oraz poprawia kondycję skóry. Gommage Peeling z kwasami AHA (pH 1,75 – 2,4) zawiera odpowiednio dobrane kwasy owocowe, które działają wybiórczo na skórę, doprowadzając do jej łagodnego złuszczenia. Sposób złuszczania nazywany jest często „gumkowaniem”. Kwasy owocowe AHA skutecznie złuszczają martwy naskórek, dzięki czemu skóra jest odświeżona a niedoskonałości widocznie wygładzone. Kwas migdałowy (1%) sprawia, że cera staje się jaśniejsza, bardziej napięta, lepiej nawilżona. Wpływa również korzystnie na zwężenie porów oraz zmniejsza łojotok. Nie powoduje przy tym zaczerwienienia ani podrażnień. Ekstrakt z aceroli przyspiesza regenerację naskórka, głęboko nawilża i ujędrnia skórę.

Peeling ma konsystencję żelu, który rozprowadzamy na zwilżonej skórze twarzy, szyi i dekoltu. Wykonujemy nim delikatny masaż do momentu pojawienia się drobinek złuszczonego naskórka.

Producent zaleca
przez pierwszy tydzień stosować peeling codziennie, następnie 2-3 razy w
tygodniu, aby potrzymać efekt. Już przy pierwszym użyciu zaskoczył mnie pod względem działania i ilości złuszczonego naskórka. Nie sądziłam, że będzie tego tyle, gdyż peelingi wykonuje regularnie, ale widać nie są tak dogłębne jak ten. Producent zaleca stosowanie na początku codziennie przez kilka dni i tak też zrobiłam. Z każdym dniem na mojej skórze podczas peelingowania pojawiało się coraz mniej naskórka. W tym momencie wystarczy, że użyję go 2 razy w tygodniu i efekt jest utrzymany. No właśnie a jaki to efekt? Kosmetyk delikatnie i skutecznie usuwa martwy naskórek, nie podrażniając przy tym naszej skóry ani nie wysuszając jej. Nie wystąpiły również żadne zaczerwienienia ani pieczenia. Bo o to obawiałam się najbardziej. Moja cera stała się gładka, aksamitna, rozjaśniona i odświeżona, a pory wyraźnie się zmniejszyły. Peeling wędruje na listę moich kosmetycznych hitów.
Floslek Krem korygujący z kwasami AHA i PHA na noc
Krem pielęgnuje skórę mieszaną, tłustą w strefie T (czoło, nos, broda) i często przesuszoną na policzkach. Przywraca równowagę między przetłuszczającymi i przesuszającymi się partiami skóry oraz zapewnia optymalny poziom nawilżenia w obu strefach. Zmniejsza widoczność niedoskonałości, poprawia wygląd i kondycję skóry – staje się ona aksamitnie gładka i rozjaśniona. Polecany dla osób w każdym wieku. Dzięki połączeniu kwasu laktobionowego i migdałowego krem (pH 3,5 – 4,5) delikatnie złuszcza martwy naskórek, ogranicza powstawanie zaskórników i redukuje wydzielanie sebum w strefie T. Intensywnie nawilża, stymuluje produkcję kwasu hialuronowego oraz wzmacnia mechanizmy naprawcze.
Jeśli chodzi o krem to jest on o lekkiej konsystencji, dzięki czemu dobrze się rozprowadza i szybko wchłania do matu. Posiada bardzo delikatny zapach. W jego składzie znajdziemy kwas laktobionowy oraz migdałowy, który delikatnie złuszczają martwy naskórek. Tu też trochę obawiałam się o podrażnienia, jednak nie wystąpiły żadne z czego jestem bardzo zadowolona. Jego działanie zaliczam zdecydowanie do pozytywnych, gdyż krem wygładził skórę, zmniejszył wydzielanie sebum, zwęził pory i ograniczył powstawanie zaskórników. Moja skóra wygląda promiennie, a przebarwienia zniknęły, lub stały się mniej widoczne. Taki efekt jak najbardziej do mnie przemawia.
Floslek Krem normalizujący SPF10 na dzień
Krem skutecznie pielęgnuje skórę mieszaną, tłustą w strefie T (czoło, nos, broda) i często przesuszoną na policzkach. Przywraca równowagę między przetłuszczającymi i przesuszającymi się partiami skóry oraz zapewnia optymalny poziom nawilżenia w obu strefach. Redukuje nadmiar sebum, chroni przed przesuszeniem i poprawia ogólny wygląd. Konsystencja nie obciąża skóry a krem doskonale się wchłania. Skóra jest aksamitnie gładka i matowa oraz odzyskuje naturalny, zdrowy koloryt. Polecany osobom w każdym wieku. Egzopolisacharyd pozyskiwany z planktonu morskiego u wybrzeży Bretanii, wchłania na zasadzie gąbki produkowane sebum i nie absorbuje wody, co powoduje dodatkowe nawilżenie suchych partii skóry. FitoVIT complex (wyciąg z mydlnicy, skórki cytrynowej, łopianu, szałwii, bluszczu, rukwi wodnej, morszczynu, kasztanowca, drożdży oraz witamin z grupy B) oczyszcza i nawilża skórę, redukuje wydzielanie sebum oraz przywraca równowagę w mikroflorze skóry.
Funkcja tego kremu to przywrócenie równowagi pomiędzy strefami T a suchymi policzkami. Ten krem jest dość treściwy, jednak jego formuła nie obciąża skóry. Rozprowadza się dobrze na skórze i szybko w nią wchłania. Pozostawiając delikatną warstwę. Jeśli chodzi o zapach to tu jest słodkawy, bardzo delikatny. Jego działanie to dobre nawilżenie skóry, wygładzenie jej oraz odżywienie. Poza tym również zmniejsza nadmiar wydzielanego sebum. Krem można stosować pod makijaż, jednak uważajmy, aby go nie nałożyć zbyt dużo, gdyż wtedy powoduje świecenie. Ten kosmetyk również bardzo polubiłam i lubię go używać.
Jeśli chodzi o przeznaczenie to linia Floslek Balance T-zone nadaje się do pielęgnacji skóry mieszanej w każdym wieku. Jeśli zmagacie się z niedoskonałościami, nadmiernym wydzielaniem sebum i zmęczoną, szarą cerą to polecam sięgnąć po te produkty. Moim faworytem stał się peeling, jednak nie wykluczone, że Wy znajdziecie swojego ulubieńca wśród pozostałej trójki. Wypróbujcie i dajcie znać.