Vianek – wzmacniające serum do twarzy z ekstraktem borówki, bzu czarnego i kasztanowca.

Z produktami od marki Sylveco mogliście spotkać się już na moim blogu kilkakrotnie. Bardzo się z nimi polubiłam, dlatego też dziś ponownie przychodzę z recenzją kolejnego produktu – tym razem jest to Vianek serum wzmacniające od twarzy z ekstraktem borówki, bzu czarnego i kasztanowca. Serum pochodzi z serii fioletowej Vianka, czyli wzmacniającej, która z założenia jest przeznaczona do cery naczynkowej, jednakże sam producent mówi, że warto jest wypróbować te produkty również w przypadku innego rodzaju cery. Tak też z chęcią zrobiłam. Cery naczynkowej nie posiadam, jednak z chęcią wypróbowałam to serum, gdyż enzymatyczny żel myjący z serii fioletowej sprawdził się u mnie doskonale. Serum jak i żel zamówiłam z zaprzyjaźnionego sklepu – Stragan Zdrowia.

 

Vianek Wzmacniające serum do twarzy
Silnie nawilżające serum o lekkiej konsystencji przeznaczone do zaawansowanej pielęgnacji cery naczynkowej, wrażliwej i zaczerwienionej. Zawiera kompleks ekstraktów, m.in. z owoców borówki brusznicy, nasion kasztanowca i kwiatów czarnego bzu o działaniu wzmacniającym i uszczelniającym kruche naczynka, niwelując jednocześnie skutki codziennego stresu oksydacyjnego. Serum posiada aktywny składnik w stężeniu 3% o nazwie azeloglicyna, która wykazuje właściwości rozjaśniające, regulujące i uelastyczniające.  Systematyczne stosowanie wzmacniającego serum redukuje widoczność “pajączków” i przynosi skórze ukojenie.

Składniki:  Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Potassium Azelaoyl Diglycinate, Ribes Nigrum Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Coco-caprylate, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Stearic Acid, Panthenol, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Extract, Sambucus Nigra Flower Extract, Xanthan Gum, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Mandelic Acid, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum.

 

Serum zamknięto w małym, poręcznym
opakowaniu o pojemności 15ml. Wygląda bardzo niepozornie jednak jego działanie już wcale takie niepozorne nie jest.  Jak wspomniałam wcześniej zawiera ono kompleks ekstraktów  (z owoców borówki brusznicy, nasion kasztanowca i kwiatów
czarnego bzu), które wykazują działanie wzmacniające i uszczelniające kruche naczynka, a jednocześnie niwelują skutki codziennego stresu. Dodatkowo mamy w nim porządną dawkę antyoksydantów, które rozjaśniają przebarwienia oraz działają przeciwtrądzikowo. Serum ma ziołowy zapach, do którego można się spokojnie przyzwyczaić. Jego konsystencja jest kremowa i bardzo przyjemnie kosmetyk rozprowadza się na naszej twarzy.  Po nałożeniu moja skóra bardzo szybko spija kosmetyk i nie zostaje po nim śladu, nie ma żadnej tłustej warstwy na twarzy. Serum wzmacniające jest niesamowicie leciutkie, ale jego działanie jest zauważalne. Po regularnym stosowaniu moja skóra stała się zdecydowanie lepiej nawodniona, drobne zaczerwienienia z niej zniknęły. Nie wiem jak działa na “pajączki”, gdy takowych nie posiadam, jednak zaczerpnęłam trochę informacji od osoby, która zmaga się z cera naczynkową i ma za sobą kilka opakowań serum i potwierdza jego dobroczynne działanie na naczynka.

 

Vianek Serum wzmacniające do twarzy z serii fioletowej dołącza zatem do listy kosmetyków, które mnie nie zawiodły i do których na pewno powrócę.