Hot Eyes Steam, czyli rozgrzewająca maska na oczy

Całkiem niedawno wzięłam udział w naborze ogłoszonym przez portal Ambasadorka Kosmetyczna i udało mi się przetestować nowy produkt jakim jest Hot Eyes Steam, czyli rozgrzewająca maska na oczy. Dziś opowiem Wam o moich wrażeniach po jej zastosowaniu.

 

Zmęczony, napięty wygląd jest niemiłym kompanem w dzisiejszym stresującym środowisko. Oczy, które skupiają się na monitorze cały dzień, niedokładne oświetlenie, suche powietrze i zbyt mało snu powodują „zmęczenie oczu”. Hot Eyes Steam efektywnie pomaga na regeneracje oczu. Po 10 minutach Hot Eyes Steam pomaga na zmniejszenie zmęczenia oczu, relaks okolic oka, oraz stymuluje cyrkulacje krwi.

 

Aplikacja maski jest bardzo prosta. Wystarczy wyciągnąć ją z opakowania i  położyć na oczy. Po wyciągnięciu Hot Eyes Steam z opakowania maska reaguje na tlen i stopniowo się ociepla, aby finalnie osiągnąć temperaturę 40 stopni. Maseczkę powinno się trzymać na oczach minimum 10 minut, jednak nie dłużej niż 15 min.
Być może wydaje się Wam, że to 40 stopni jest dość wysoką temperaturą ale po nałożeniu maski nie odczuwamy tego tak strasznie. Czujemy rozchodzące się ciepło, bardzo przyjemne. Pozwala ono nam odprężyć oczy, a one same odpoczywają i regenerują się. Po tym “zabiegu” skóra wokół oczu jest wypoczęta, sińce pod oczami są mniej widoczne. Maska pakowana jest w oddzielnych saszetkach, dzięki czemu spokojnie zmieści się do torebki czy kosmetyczki. To idealne rozwiązanie na zapewnienie sobie chwili relaksu w swoim domowym SPA.