Ukryty Rękopis Lauren Belfer – recenzja

40

Czytać książki uwielbiam od zawsze. Jako dziecko marzyłam o wielkiej biblioteczce wypchanej nimi po brzegi. Powoli ziszczam to marzenie i moja kolekcja powiększa się praktycznie z dnia na dzień. Mam tu różne książki i dziś chcę pokazać Wam jedną z nich. Trochę inną niż wszystkie, ale również wyjątkową. Ukryty Rękopis od Wydawnictwo Kobiece.

Mamy rok 1783, Prusy. Słynna wirtuozka klawesynu Sara Itzig Levy z
pochodzenia Żydówka, otrzymuje w prezencie ślubnym od swojego
wieloletniego nauczyciela Wilhelma Friedemanna Bacha niebezpieczne
arcydzieło jego sławnego ojca. Ten niezwykły prezent w postaci
antysemickiej kantaty wpłynie na losy pokoleń jej rodziny.

Rok 1945 i powojenne Niemcy. Żydowski dom w pobliżu obozu koncentracyjnego Buchenwald niedaleko Weimaru ukrywa w sobie ten tajemniczy manuskrypt. Znajduje go amerykański oficer Henry Sachs i na pamiątkę zabiera kompozycję ze sobą. Decyzja ta niesie za sobą konsekwencje, chociażby w postaci zabójstwa dziewczyny, która próbowała powstrzymać go przed kradzieżą rękopisu.

Stany Zjednoczone, rok 2010. Siostrzenica Henry’ego, Susanna Kessler, po śmierci wuja znajduje w jego domu tajemniczą kopertę. To  ten sam stary rękopis muzyczny. Zaintrygowana kobieta postanawia poznać historię dzieła i ustalić, jak znalazło się w jej rodzinnym domu. To co odkryje sprawi, że jej życie całkowicie się odmieni…

Ukryty rękopis to powieść z muzyką w tle, wzbogaca ona każdą stronę tej książki. Na pierwszym planie mamy tu tytułowy rękopis, który tępi wyznawców religii judaistycznej. Mamy również bohaterów, co ciekawe niektórzy z nich są postaciami historycznymi i żyli na prawdę. Realia historyczne w książce zostały oddane bardzo wiernie, z niezłą precyzją. Czyta się ją bardzo dobrze. Muzyka nie jest tu jedynym głównym bohaterem, mamy także kwestię Żydów, która zapadła mi w pamięć. Mamy tu dokładnie opisane ich losy podczas rządów Hitlera. Nie każdemu może się to spodobać, gdyż Żydzi są często pomijani w kartach historii, a to przecież ich wojna dotknęła najmocniej.

Ukryty rękopis Lauren Belfer to interesująca pozycja na długie, zimowe wieczory. To książka, która potrafi wzruszyć. Daje nam pretekst do tego, by zainteresować się przeszłością. Tą, która jest nieodłączną częścią naszej historii..