Wino dla kobiet w ciąży lub karmiących piersią? Bardzo proszę: bezalkoholowe.

Oczywiście, jasne jest, że kobieta w ciąży nie powinna pić w ogóle alkoholu. Nawet symbolicznej lampki wina. Gdyż każda dawka alkoholu w ciąży może być szkodliwa dla dziecka. Oczywiście, nie zawsze występuje pełnoobjawowy FAS, ale alkohol może dochodzić do wybiórczych uszkodzeń układu nerwowego. Sama będąc w ciąży nigdy nie wzięłam alkoholu do ust, ani też potem podczas karmienia piersią. Jednak przyznaje, że czasem podczas różnych uroczystości wino spoglądało na mnie zachęcająco z kieliszka 😛 do tego też, człowiek jest tylko człowiekiem i są takie dni po prostu kiedy, najchętniej usiadłoby się z tą lampą wina w ręce i się zrelaksowało ;). I to nie ważne są procenty – tu w zasadzie chodzi o sam winny smak. Otóż dziś mam dla Was dobrą wiadomość! Jest takie wino, które możecie spokojnie pić. Nie uderzy Wam do głowy nawet w sporych ilościach ;).

 

Mowa oczywiście o winie bezalkoholowym. Dzięki tej ofercie kobiety w ciąży będą mogły delektować się smakiem
wina podczas imprezy czy przyjęcia, nie spożywając przy tym alkoholu, a
korzystając z jego prozdrowotnych właściwości. Zapewne zapytacie, czy takie wina mają smak prawdziwych win, czy może to tylko taka “oranżada” jak piccolo i inne tego typu. Otóż nic bardziej mylnego. Wina bezalkoholowe mają smak wina i dlatego to tak szałowy produkt. I jak w przypadku
wina z % masz wybór – półki cenowej, szczepu winogron, poziomu
kwasowości.

 

 

No dobrze, ale jak powstają takie wina? Otóż, takie wino powstaje w ten sam sposób jak każde inne wino. Dojrzewa w
kadziach i fermentuje. Następnie alkohol jest usuwany z powstałego wina
jedną z metod: wirujących stożków, destylacji, odwróconej osmozy.
Niekiedy takie działania powodują utratę wody, co uzupełnia się
dodatkiem soku moszczowego.

 

 

Dodatkowy plus jest również taki, że wino bezalkoholowe nadaje się idealnie dla osób na diecie. Taki produkt poddany procesowi dealkoholizacji sprawia, że jego kaloryczność spada aż o 70%, a to co istotne nadal posiada wszystkie pozostałe cechy tradycyjnego wina. Jest bogate w polifenole – silne przeciwutleniacze zapobiegające starzeniu się komórek, powstawaniu komórek rakowych i redukujące ryzyko chorób układu krążenia.

 

 

Gdzie dostępne są takie produkty? Ja znalazłam swoje ulubione w sklepie MeGusta. Do wyboru macie tam nie tylko wina ale również piwa, czy szampan, jak i artykuły dekoracyjne. Mój wybór padł na Barrles & Drums Merlot. Jego charakter to średni z nutą czerwonych jagód i ziół. Niewielka szorstkość daje winu dobrą długość i dobry smak wina. Smak ma naprawdę nieziemski i z pewnością ciężko byłoby Wam rozpoznać, że nie ma w sobie ani odrobiny alkoholu.

 

 

Oczywiście panowie nie muszą przestrzegać tych zasad – spokojnie mogą spożywać trunki zawierające alkohol (oby nie w dużych ilościach 😉). Jeśli Twój mężczyzna jest koneserem i nie pija tylko i wyłącznie piwa oglądając mecz, to warto sprawić mu w prezencie brandy. Dlaczego akurat brandy? Gdyż jest to trunek, którego zawartość alkoholu nie powinna być niższa niż 36%. Napój jest wytwarzany na bazie owocowych destylatów z wina, jednak w trakcie procesu wyrobu często to karmel nadaje jej charakterystycznej złotawej barwy. Sama nazwa tego oryginalnego i niepowtarzalnego napitku wywodzi się od holenderskiego określenia palonego wina, „brandewijn”. Cena brandy jest naturalnie zależna od renomy poszczególnych producentów, jednak warto przejrzeć oferty dostępnych sklepów, gdyż nie raz uda się upolować na prawdę dobry trunek w stosunkowo niskiej cenie. Każdy koneser będzie na pewno zadowolony.