Annabelle Minerals – podkład, róż, cienie i pędzelek do rozcierania cieni

Posiadaczki skóry problematycznej wiedzą, że codzienny makijaż może ją nieźle obciążać i potęgować pojawienie się niedoskonałości. Dodatkowo, częste stosowanie kosmetyków naszpikowanych chemią wcale jej nie pomaga. Kosmetyki Annabelle Minerals powstały z miłości do nieskazitelnej skóry. Ich skład to w 100% czyste minerały. Składają się one wyłącznie z czterech składników, które połączone oferują trwały, naturalnie wyglądający makijaż oraz delikatną pielęgnację.

 

Mika odpowiada za rozświetlenie, zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek i dodaje blasku zmęczonej skórze.
Tlenek cynku nadaje skórze matowe wykończenie, działa bakteriobójczo i antyseptycznie. Pomaga w leczeniu zmian trądzikowych oraz ukojeniu skóry.
Dwutlenek tytanu sprawia, że podkłady mineralne zapewniają lepsze krycie niedoskonałości, niż większość drogeryjnych specyfików i to bez efektu maski. Biel tytanowa to także naturalny filtr przeciwsłoneczny.
Tlenki żelaza, to ich zastosowanie nadaje odpowiedni kolor kosmetykom mineralnym.
Ja zdecydowałam się, na początek, na zakup czterech kosmetyków mineralnych oraz pędzelka do rozcierania cieni. Po ponad dwóch miesiącach niemal ciągłego stosowania jestem w stanie o nich powiedzieć już na prawdę sporo. Swoją recenzję zacznę od podkładu matującego Golden Fair.
Zapomnij o zatkanych porach, nieoddychającym podkładzie, słabym kryciu przebarwień lub efekcie maski. Matujący podkład mineralny Annabelle Minerals nie tylko nie podrażnia skóry, ale wręcz łagodzi niedoskonałości cery trądzikowej, poprzez regulowanie produkcji sebum, w efekcie zmniejszając świecenie się cery.  Formuła matująca zapewnia od średniego do pełnego krycia i przeznaczona jest szczególnie dla kobiet o cerze tłustej lub ze skłonnością do przetłuszczania się. Podkład z powodzeniem radzi sobie z tuszowaniem problemów skórnych i niedoskonałości cery. Odcienie golden dedykowane są kobietom o ciepłym typie urody. Dominują w nich żółte nuty z domieszką oliwkowych tonów.

Aplikacja kosmetyków mineralnych na początku może sprawiać trochę kłopotu ale z czasem i odrobiną wprawy – staje się rutyną. Po pierwsze – dobrze nawilżmy skórę twarzy, a do aplikacji używajmy odpowiedniego pędzla np. typu kabuki. Co dalej? Niewielką ilość podkładu wysypujemy na nakrętkę, zanurzamy w nim pędzel a następnie delikatnie oprószamy nadmiar i lekko stemplujemy twarz, w celu równomiernego rozprowadzenia podkładu i gotowe. Jeśli chodzi o sam podkład to otrzymujemy go w okrągłym słoiczku z logo firmy. Bardzo ładne poręczne opakowanie. Jeśli chodzi o działanie to zdarzyło mi się go używać na kilka sposobów, gdyż kosmetyki mineralne mają to do siebie, że dobrze sprawdzą się przy każdej pogodzie – czy to upał, czy spory ziąb. Wyróżnia ich także trwałość, zdecydowanie lepsza niż drogeryjne podkłady. Są lekkie – skóra oddycha, a my nie czujemy, że cokolwiek na niej mamy.

Zdarzało mi się używać tego kosmetyku, jako bazę pod makijaż, wtedy nabierałam go na pędzel i stemplowałam skórę twarzy. Dzięki temu podkład, którego użyłam następnie zdecydowanie lepiej się trzymał, a po paru godzinach moja twarz ciągle się nie świeciła. Makijaż wyglądał całkiem dobrze. Mam wrażenie, że podkłady drogeryjne lepiej współgrają z nim, niż z bazami pod makijaż. Stosowany „solo” na mojej twarzy dawał efekt świeżej i wypoczętej cery. Idealnie stapiał się z moją skórą (najlepszy efekt jest po około 10minutach od nałożenia). Jest praktycznie niewidoczny, dzięki czemu wszystko wygląda naturalnie. Nie robi również efektu maski. Natomiast używany jako wykończenie, w celu utrwalenia efektu, powoduje, że moja skóra nie świeci, makijaż utrzymuje się nienagannie przez wiele godzin.

 

 

Warto tu wspomnieć o niezwykłej wydajności. Pomimo takiego czasu użytkowania, nie widzę na nim ubytku. Wystarczy naprawdę niewielka ilość, aby pokryć nim twarz, mój pędzel dobrze z nim współpracuje. Nie podkreśla suchych skórek, ani porów. Jestem z niego bardzo zadowolona.
Pastelowa barwa nada policzkom subtelnych rumieńców. Delikatne, perłowe drobinki dodają skórze promiennego blasku. Matowe wykończenie makijażu gwarantuje naturalny wygląd. Dzięki kremowej konsystencji, sypki róż można nakładać za pomocą pędzla, unikając w ten sposób przebarwień czy zacieków. Róż pomaga wymodelować kontur twarzy, podkreślając jej kolor.  Naturalne składniki takie jak mika, tlenek cynku czy tlenek żelaza sprawiają, że róż jest zdrowy dla skóry, antyalergiczny i nie wywołuje podrażnień.

 

 

 

 

Róż do policzków to kosmetyk, który zapewnia mojej twarzy piękny wygląd. Podkreślam nim kości policzkowe, jako dopełnienie mojego makijażu. Sprawia, że wyglądam świeżo i dziewczęco.Wysoka pigmentacja oraz zróżnicowane odcienie sprawiają, że bardzo łatwo się go używa. To jak bardzo intensywny będzie róż na naszych policzkach zależy od ilości nałożonych warstw. Ja nie lubię zbyt mocnego makijażu, dlatego jedna warstwa jest dla mnie zupełnie wystarczająca. Jeśli chodzi o opakowanie to jest ono identyczne jak w przypadku podkładu. Róż świetnie się rozprowadza, nie tworzy nieestetycznych plam. Nie zapychał mojej skóry, nie wystąpiło na niej również żadne uczulenie. Wraz z podkładem matującym stworzył idealny duet. Na mojej twarzy produkt utrzymuje się do 5-6 godzin.Cienie mineralne Chocolate i Vanilia.
Cień mineralny do powiek Annabelle Minerals, w jasnym, waniliowym odcieniu, z nutami żółci i bieli, jest uniwersalnym wyborem dla kobiet lubiących klasyczny, delikatny „makeup-no-makeup”.  Łatwy w aplikacji, gładko rozprowadza się po powiekach, nie osypuje się, nie wykrusza, nie rozmazuje. Wysokie napigmentowanie gwarantuje długotrwały efekt. Zapewnia satynowe wykończenie.  Może być stosowany na sucho, a dla uzyskania intensywniejszego koloru, również na mokro. Makijaż doskonały zarówno w ciągu dnia, jak i na wieczorne wyjście.  Naturalne składniki takie jak mika oraz jedwab, nie podrażniają delikatnej skóry wokół oczu. Nasze cienie, tak jak wszystkie kosmetyki Annabelle Minerals, to produkty naturalne, pozbawione konserwantów, odpowiednie dla każdego typu cery. Dodatkowo dwutlenek tytanu (tzw. biel tytanowa), który jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym zapewnia ochronę UVA/UVB na poziomie 15 SPF.

 

W przypadku cieni, zdecydowałam się na dwa kolory – Chocolate oraz Vanilia. Pierwszy z nich to odcień ciemny, chłodny brąz z malutkimi, połyskującymi drobinkami. Świetnie sprawdzi się do podkreślenie zewnętrznego kącika oka, bądź szybkiego smoky eyes. Vanillia należy zaś do odcieni niezwykle uniwersalnych. Wpada w kolor waniliowy, ecru. Zawiera również drobinki, jednak są one bardzo, bardzo subtelne. Sprawdzi się doskonale w wewnętrznym kąciku, czy też na całej powiece lub pod łukiem brwiowym.

 

 

 

Wykończenie cieni jest satynowe. Ich pigmentacja zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Minerały możemy nakładać na dwa sposoby – na sucho, bądź na mokro dla mocniejszego efektu. Ja używam ich tylko na sucho, tak mi jest po postu wygodniej. Jeśli chodzi o nakładanie cieni to najlepiej robić płaskim, zbitym pędzelkiem syntetycznym, gdyż zmniejsza ryzyko osypwania się. Jeśli chodzi o trwałość to spokojnie wytrzymały na mojej powiece przez cały dzień, nie blakły, nie rolowały się. Makijaż nimi to przyjemność – łatwo się rozcierają i łączą ze sobą.

Pędzelek do rozcierania cieni

Pędzle do makijażu Annabelle Minerals
wykonane są z najwyższej jakości materiałów. Bambusowa rączka oraz
dwukolorowe, hipoalergiczne, syntetyczne włosie nie wywołuje podrażnień
ani alergii. Miękki, elastyczny pędzelek idealnie nadaje się do mieszania i
stopniowania kolorów oraz do rozcierania sypkich cieni, czyli tzw.
blendowania. Aplikacja cieni za jego pomocą jest niezwykle łatwa i
precyzyjna. Kształt pędzelka umożliwia dozowanie odpowiedniej ilości
kosmetyków, a dodatkowo nie odkształca się w trakcie malowania. Pędzelek
jest przystosowany do delikatnych okolic oczu.

 

 

 

 

Pędzelek do rozcierania cieni bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Wykonany jest bardzo solidnie. Pomimo mycia i częstego używania wygląda jak nowy, skuwka nie odkleja się od reszty pędzla. Włosie myje się bezproblemowo i szybko, tak samo wysycha w dobrym tempie. Nie jest sztywne, a bardzo delikatne i miękkie, pomimo tego, że jest na prawdę bardzo mocno zbite. Rozcieranie cieni przy jego pomocy jest niezwykle przyjemne i proste. Z łatwością dałam radę zrobić nim smoky eye, gdyż precyzyjnie i dokładnie aplikuje cień. Trochę ciężko mi jest blendować pędzlem cienie, właśnie ze względu na tą „zbitość”, jednak do nakładania i rozcierania kredki nadaje się idealnie.
Znacie produkty Annabelle Minerals? Macie jakiś swój ulubiony?

166 KOMENTARZE

  1. Pierwszy raz styczno&#347&#263 z podk&#322adem mineralnym mia&#322am dopiero kilka tygodni temu i zdecydowanie przypad&#322 mi do gustu. Po ten z ch&#281ci&#261 si&#281gn&#281, gdy&#380 s&#322ysza&#322am o nim wiele pozytywnych opinii, jak i Tw&#243j wpis mnie zach&#281ca. P&#281dzelek wida&#263, &#380e jest dobrze wykonany, zawsze zwracam na to uwag&#281 i wa&#380ne jest, aby nie podra&#380nia&#322 sk&#243ry podczas aplikacji. Po cienie na pewno si&#281gne, gdy&#380 jestem szalenie ciekawa jak si&#281 u mnie sprawdz&#261. Nigdy takich nie mia&#322am, a te drogeryjne niestety nie ciesz&#261 si&#281 du&#380&#261 trwa&#322o&#347ci&#261. &#346wietne zdj&#281cia Ci wysz&#322y &#128525

  2. Mia&#322am te produkty i by&#322am z nich zadowolona. Podk&#322ad u&#380ywa&#322am zar&#243wno na sucho jak i mokro i oba sposoby fajnie si&#281 sprawdzi&#322y – moja cera po nich nie ma &#380adnych niedoskona&#322o&#347ci co bardzo sobie chwal&#281 przy u&#380ywaniu mineralnych kosmetyk&#243w.

  3. Jako&#347 wcze&#347niej nie by&#322am przekonana do mineralnych cieni, ale widz&#281 &#380e &#347wietnie si&#281 sprawdzaj&#261. Wida&#263, &#380e pigmentacja jest &#347wietna i du&#380y plus za to, &#380e si&#281 nie obsypuj&#261. Musze koniecznie wypr&#243bowa&#263 t&#261 mark&#281.

  4. &#346wietne produkty, czyta&#322am o nich wiele dobrego. R&#243&#380 mi si&#281 ko&#324czy to ju&#380 wiem za czym si&#281 teraz rozgl&#261da&#263, dzi&#281kuj&#281 za przypomnienie &#128521

  5. Ju&#380 spotka&#322am si&#281 z t&#261 mark&#261 i jestem ni&#261 zachwycona, jedynie jeszcze musz&#281 si&#281 nauczy&#263 dzia&#322a&#263 z tymi sypkimi cieniami ale coraz lepiej mnie to wychodzi

  6. Jako&#347 nie mog&#281 si&#281 prze&#322ama&#263 do takiej &#34suche&#34 formy podk&#322adu. Tyle dobrego ju&#380 s&#322ysza&#322am o tej firmie, a nadal si&#281 nie skusi&#322am. Mo&#380e jeszcze do tej decyzji dojrzej&#281 🙂

  7. Produkty bardzo fajnie szczeg&#243lnie cienie maj&#261 fajn&#261 pigmentacj&#281, ale ja nie mog&#281 si&#281 prze&#322ama&#263 co do aplikacji tego typu produkt&#243w na razie sprawia mi to problem ale mo&#380e kiedy&#347 si&#281 naucz&#281.

  8. nie mia&#322am jeszcze przyjemno&#347ci u&#380ywa&#263 kosmetyk&#243w ANNABELLE MINERALS jednak jestem wielk&#261 fank&#261 mineralnych produkt&#243w . nie u&#380ywam zwyk&#322ych podk&#322ad&#243w tylko w&#322a&#347nie sypkie mineralne oraz kremy bb skin 79. ceni&#281 sobie naturalno&#347&#263

  9. Pierwszy raz styczność z podkładem mineralnym miałam dopiero kilka tygodni temu i zdecydowanie przypadł mi do gustu. Po ten z chęcią sięgnę, gdyż słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii, jak i Twój wpis mnie zachęca. Pędzelek widać, że jest dobrze wykonany, zawsze zwracam na to uwagę i ważne jest, aby nie podrażniał skóry podczas aplikacji. Po cienie na pewno sięgne, gdyż jestem szalenie ciekawa jak się u mnie sprawdzą. Nigdy takich nie miałam, a te drogeryjne niestety nie cieszą się dużą trwałością. Świetne zdjęcia Ci wyszły 😍

  10. Pierwszy raz styczność z podkładem mineralnym miałam dopiero kilka tygodni temu i zdecydowanie przypadł mi do gustu. Po ten z chęcią sięgnę, gdyż słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii, jak i Twój wpis mnie zachęca. Pędzelek widać, że jest dobrze wykonany, zawsze zwracam na to uwagę i ważne jest, aby nie podrażniał skóry podczas aplikacji. Po cienie na pewno sięgne, gdyż jestem szalenie ciekawa jak się u mnie sprawdzą. Nigdy takich nie miałam, a te drogeryjne niestety nie cieszą się dużą trwałością. Świetne zdjęcia Ci wyszły 😍

  11. Miałam te produkty i byłam z nich zadowolona. Podkład używałam zarówno na sucho jak i mokro i oba sposoby fajnie się sprawdziły – moja cera po nich nie ma żadnych niedoskonałości co bardzo sobie chwalę przy używaniu mineralnych kosmetyków.

  12. Miałam te produkty i byłam z nich zadowolona. Podkład używałam zarówno na sucho jak i mokro i oba sposoby fajnie się sprawdziły – moja cera po nich nie ma żadnych niedoskonałości co bardzo sobie chwalę przy używaniu mineralnych kosmetyków.

  13. Jakoś wcześniej nie byłam przekonana do mineralnych cieni, ale widzę że świetnie się sprawdzają. Widać, że pigmentacja jest świetna i duży plus za to, że się nie obsypują. Musze koniecznie wypróbować tą markę.

  14. Jakoś wcześniej nie byłam przekonana do mineralnych cieni, ale widzę że świetnie się sprawdzają. Widać, że pigmentacja jest świetna i duży plus za to, że się nie obsypują. Musze koniecznie wypróbować tą markę.

  15. Jakoś nie mogę się przełamać do takiej "suche" formy podkładu. Tyle dobrego już słyszałam o tej firmie, a nadal się nie skusiłam. Może jeszcze do tej decyzji dojrzeję 🙂

  16. nie miałam jeszcze przyjemności używać kosmetyków ANNABELLE MINERALS jednak jestem wielką fanką mineralnych produktów . nie używam zwykłych podkładów tylko właśnie sypkie mineralne oraz kremy bb skin 79. cenię sobie naturalność

  17. nie miałam jeszcze przyjemności używać kosmetyków ANNABELLE MINERALS jednak jestem wielką fanką mineralnych produktów . nie używam zwykłych podkładów tylko właśnie sypkie mineralne oraz kremy bb skin 79. cenię sobie naturalność

  18. Pierwszy raz styczność z podkładem mineralnym miałam dopiero kilka tygodni temu i zdecydowanie przypadł mi do gustu. Po ten z chęcią sięgnę, gdyż słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii, jak i Twój wpis mnie zachęca. Pędzelek widać, że jest dobrze wykonany, zawsze zwracam na to uwagę i ważne jest, aby nie podrażniał skóry podczas aplikacji. Po cienie na pewno sięgne, gdyż jestem szalenie ciekawa jak się u mnie sprawdzą. Nigdy takich nie miałam, a te drogeryjne niestety nie cieszą się dużą trwałością. Świetne zdjęcia Ci wyszły 😍

  19. Miałam te produkty i byłam z nich zadowolona. Podkład używałam zarówno na sucho jak i mokro i oba sposoby fajnie się sprawdziły – moja cera po nich nie ma żadnych niedoskonałości co bardzo sobie chwalę przy używaniu mineralnych kosmetyków.

  20. Jakoś wcześniej nie byłam przekonana do mineralnych cieni, ale widzę że świetnie się sprawdzają. Widać, że pigmentacja jest świetna i duży plus za to, że się nie obsypują. Musze koniecznie wypróbować tą markę.

  21. Jakoś nie mogę się przełamać do takiej "suche" formy podkładu. Tyle dobrego już słyszałam o tej firmie, a nadal się nie skusiłam. Może jeszcze do tej decyzji dojrzeję 🙂

  22. nie miałam jeszcze przyjemności używać kosmetyków ANNABELLE MINERALS jednak jestem wielką fanką mineralnych produktów . nie używam zwykłych podkładów tylko właśnie sypkie mineralne oraz kremy bb skin 79. cenię sobie naturalność

  23. Dziś sprzątałam w szafce w łazience i znalazłam jeden mineralny cień Annabelle Minerals – chyba nawet w tym jasnym odcieniu, który tu prezentujesz. Chętnie wypróbuję nakładania go na mokro, bo jeszcze nie próbowałam (choć pewnie lepszy efekt będzie widoczny przy ciemnym cieniu.

  24. nigdy nie mialam kosmetykow mineralnych. masz piekny odcien rozu. podobnie i cienie mi sie podobaja. bardzo ladne stonowane kolory – takie, jakue lubie. firma od dawna mnie ciekawi. wiec chyba sobie kupie kilka produktow. zdecydowanie mnie zachecilas 🙂

  25. Mia&#322am kiedy&#347 ten mineralny podk&#322ad, ale pech chcia&#322, &#380e trafi&#322 mi si&#281 lekko za ciemny odcie&#324 i… nie polubili&#347my si&#281 poprzez plamy, jakie tworzy&#322 na mojej buzi. Wygl&#261da&#322am jakby by&#322&#261 &#322aciata 😀

  26. nigdy nie mialam kosmetykow mineralnych. masz piekny odcien rozu. podobnie i cienie mi sie podobaja. bardzo ladne stonowane kolory – takie, jakue lubie. firma od dawna mnie ciekawi. wiec chyba sobie kupie kilka produktow. zdecydowanie mnie zachecilas 🙂

  27. nigdy nie mialam kosmetykow mineralnych. masz piekny odcien rozu. podobnie i cienie mi sie podobaja. bardzo ladne stonowane kolory – takie, jakue lubie. firma od dawna mnie ciekawi. wiec chyba sobie kupie kilka produktow. zdecydowanie mnie zachecilas 🙂

  28. Miałam kiedyś ten mineralny podkład, ale pech chciał, że trafił mi się lekko za ciemny odcień i… nie polubiliśmy się poprzez plamy, jakie tworzył na mojej buzi. Wyglądałam jakby byłą łaciata 😀

  29. Miałam kiedyś ten mineralny podkład, ale pech chciał, że trafił mi się lekko za ciemny odcień i… nie polubiliśmy się poprzez plamy, jakie tworzył na mojej buzi. Wyglądałam jakby byłą łaciata 😀

  30. nigdy nie mialam kosmetykow mineralnych. masz piekny odcien rozu. podobnie i cienie mi sie podobaja. bardzo ladne stonowane kolory – takie, jakue lubie. firma od dawna mnie ciekawi. wiec chyba sobie kupie kilka produktow. zdecydowanie mnie zachecilas 🙂

  31. Miałam kiedyś ten mineralny podkład, ale pech chciał, że trafił mi się lekko za ciemny odcień i… nie polubiliśmy się poprzez plamy, jakie tworzył na mojej buzi. Wyglądałam jakby byłą łaciata 😀

  32. Wielokrotnie czytałam i widziałam pozytywne opinie o produktach tej firmy. Sama nie miałam przyjemności ich jeszcze wypróbować. Mam takie postanowienie, żeby nie kupować nic z kolorówki zanim nie zużyję poprzedniego no i niestety zajmuje to dość długo.. Z produktów które pokazałaś najbardziej zainteresował mnie róż, ma ładny odcień i myślę że bym się z nim polubiła 😉

  33. Wielokrotnie czytałam i widziałam pozytywne opinie o produktach tej firmy. Sama nie miałam przyjemności ich jeszcze wypróbować. Mam takie postanowienie, żeby nie kupować nic z kolorówki zanim nie zużyję poprzedniego no i niestety zajmuje to dość długo.. Z produktów które pokazałaś najbardziej zainteresował mnie róż, ma ładny odcień i myślę że bym się z nim polubiła 😉

  34. Jakoś nie mogę się przełamać do takiej "suche" formy podkładu. Tyle dobrego już słyszałam o tej firmie, a nadal się nie skusiłam. Może jeszcze do tej decyzji dojrzeję 🙂

  35. Dziś sprzątałam w szafce w łazience i znalazłam jeden mineralny cień Annabelle Minerals – chyba nawet w tym jasnym odcieniu, który tu prezentujesz. Chętnie wypróbuję nakładania go na mokro, bo jeszcze nie próbowałam (choć pewnie lepszy efekt będzie widoczny przy ciemnym cieniu.

  36. Znam firmę i bardzo lubię! Dużo lepiej odpowiada mi podkład tej firmy, niż Lily Lolo. Cienie i róże też mają ok, chociaż w przypadku tych pierwszych LL ma kapitalne odcienie w ofercie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj