Pielęgnacja skóry z Senelle Cosmetics

Jakiś czas temu na moim blogu w tym wpisie zapoznałam Was z produktami Senelle Cosmetics. To był mój taki wstęp do testowania, a dziś, kiedy stosuję już je około miesiąca, mogę powiedzieć Wam coś więcej na ich temat. Zapraszam więc do lektury.

 

Senelle Autumn – Odnawiający peeling do twarzy
Zmielone łupiny migdałów i kokosa odpowiadają za dokładne, ale
nieinwazyjne złuszczenie obumarłych komórek naskórka, natomiast oleje
przewodnie, królujące w serii inspired by Autumn: z pestek malin, z
nasion tungowca molukańskiego, z orzechów włoskich, przywracają jej
równowagę i przygotowują na zmienne czynniki pogodowe. Dodatek
Oleoactif® DIAM 1% skutecznie walczy z oznakami starzenia się skóry
zapobiega zaczerwienieniom skóry. Peeling delikatnie wygładza skórę bez
podrażnień, pozostawiając ją miękką i odżywioną. działa kojąco na
zaczerwienienia , wspomaga nawodnienie i odżywienie głęboko wewnątrz
skóry.

 

 

Peeling otrzymujemy w poręcznej tubce o pojemności 100ml z zamknięciem typu “klik”. Opakowanie jest przezroczyste, dzięki czemu jesteśmy w stanie kontrolować zużycie kosmetyku. Konsystencja peelingu jest treściwa, drobinek jest dużo, jednak są one na tyle delikatne, że sprawdzą się nawet u osób mających skórę wrażliwą. Już odrobina kosmetyku wystarcza, aby wykonać przyzwoity masaż twarzy. Nie zrażajcie się więc tym, że tubka wydaje się stosunkowo mała, gdyż jego wydajność jest na prawdę imponująca. Zapach peelingu przywołuje mi na myśl obecną jesień – wyczuwam tu słodkie migdały, orzechy i może trochę kokosa – ale jest on bardzo delikatny. Po aplikacji peelingu i jego zmyciu otrzymujemy gładką i miękką skórę. Pozostawia po sobie warstwę ochronną, jednak nie jest ona tłusta i w zupełności mi nie przeszkadza, a dodatkowo chroni skórę. Po takim masażu moja skóra jest wyraźnie lepiej ukrwiona, oczyszczona, nawilżona i zdecydowanie odżywiona. Zawartość olejku w składzie działa tylko na korzyść – peeling nie podrażnia skóry, nie powoduje zaczerwienienia. To zdecydowanie jesienny must have.
Senelle Autumn – Ochronny krem do twarzy
Nawilżenie, ochrona i intensywna regeneracja, dzięki zastosowaniu olejów
bazowych wyróżniających serię inspired by Autumn: z pestek malin, z
nasion tungowca molukańskiego oraz orzecha włoskiego. Uzupełniony o
Oleoactif® Diam 1%,zawierający substancje pomagające w przenikaniu
substancji odżywczych w głąb skóry, chroniący przed szkodliwym
działaniem wolnych rodników odpowiedzialnych za starzenie się i
uszkodzenia skóry, oraz Oleoactif® Pomegranate 2% zapobiegający
odparowaniu wody z naskórka. Krem ujednolica koloryt cery, reguluje
wydzielanie sebum i wspomaga odbudowę naturalnej bariery ochronnej.

 

 

 

Ochronny krem do twarzy ukryty jest przepięknym “piramidkowym” opakowaniu. Po otwarciu piramidki naszym oczom ukazuje się 50 ml smukła buteleczka z zawartością. Dozowanie odbywa się za pomocą pompki, co mnie bardzo cieszy. Konsystencja kosmetyku jest trochę bardziej rzadsza od typowych gęstych kremów, łatwo się rozprowadza na skórze i bardzo szybko w nią wnika. Zapach jest podobny do peelingu, wyczuwam na mojej skórze nuty słodkich migdałów i orzecha. Krem pozostawia po sobie delikatną warstwę ochronna, jednak w przypadku zimnej i wietrznej pory roku w ogóle mi to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie taki efekt jest pożądany, gdyż dzięki temu nasza twarz jest chroniona przed utratą wody z naskórka i wysuszeniu skóry. Moja twarz, szyja i dekolt stały się zdecydowanie bardziej miękkie, napięte i nawilżone.
Senelle Summer – Nawilżający balsam do ciała
Pokochaj działanie innowacyjnej, olejowej substancji aktywnej Oléoactif®
Pomegranate 0,5% w połączeniu z olejami roślinnymi. Masło shea
intensywnie natłuszcza i nawilża, pobudza regenerację i gojenie, łagodzi
podrażnienia, chroni przed UV. Naturalny skwalan roślinny, dzięki
swojej budowie cząsteczkowej, zbliżonej do naturalnego sebum ludzkiego,
świetnie wnika w skórę, odbudowując jej warstwę hydrolipidową. Nadaje
skórze miękkość i elastyczność, dodatkowo ułatwia wnikanie substancji
aktywnych w głąb skóry.
Balsam otrzymujemy w tubie o pojemności 200ml z zamknięciem typu klik. Opakowanie pozwala na kontrolowanie stopnia zużycia kosmetyku. Jego konsystencja przypomina mi trochę mleczko, ale nie spływa ze skóry podczas aplikacji. Nie zostawia białych smug, bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Jeśli chodzi o zapach to mogę spokojnie rzec, że jest to lato zamknięte w opakowaniu – zapach świeży, rzekłabym słoneczny, lekko brzoskwiniowy. Dość długo utrzymuje się na skórze po aplikacji. Skóra staje się nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Nawet na drugi dzień wyczuwam, że jest jeszcze napięta i dość elastyczna. Na pewno wrócę do tego balsamu jeszcze nie raz.
Miałyście okazję używać kosmetyków Senelle ? Który najbardziej przypadł Wam do gustu?