Pell.pl – Kosmetyki gwiazd : YOUNGBLOOD Mineral Lengthening Maskara

Dziś przychodzę do Was z recenzją mojego kolejnego hitu jaki znalazłam na stronie Pell.pl – Kosmetyki Gwiazd. Z pierwszym bardzo udanym zakupem, jakim był krem pod oczy, zapoznałam Was już jakiś czas temu, a tych, którzy przegapili wpis zapraszam tutaj. Mój kolejny must have to Yongblood Mineral Lenghtening Maskara z efektem sztucznych rzęs.

YOUNGBLOOD Mineral Lengthening Mascara to ekstremalnie wydłużająca i pogrubiająca mineralna maskara z efektem sztucznych rzęs. Specjalnie zaprojektowana szczoteczka oddziela idealnie każdą rzęsę. Tusz nie kruszy się i nie osypuje w ciągu dnia. Nie skleja rzęs. Dzięki zawartym w niej aminokwasom i witaminom wzmacnia i uelastycznia rzęsy. Tusz mineralny – bez parabenów – nie powoduje podrażnień i alergii, idealny przy szkłach kontaktowych.

Dzięki działaniu aminokwasów, witamin i wyciągów roślinnych znacząco wzmacnia i uelastycznia rzęsy, nie powodując przy tym podrażnień i alergii.

Tusz już od samego początku zrobił na mnie ogromne wrażenie – wiadomo pierwsze na co zwróciłam uwagę to opakowanie kosmetyku. W przeciwieństwie do tuszy drogeryjnych (nawet tych droższych) jego opakowanie jest bardzo solidne i wysokiej jakości, nie ma mowy o tandentym plastiku, z którego ścierają się napisy producenta. Tu podstawa to prostota, elegancja i solidność. W środku znajdziemy szczoteczkę, która według mnie jest wielkości takiej w sam raz, przeciętnej wielkości.

 

Jeśli chodzi o samą aplikację tuszu to przyzwyczaiłam się, że aby moje rzęsy wyglądały efektownie to muszę się trochę przy nich napracować, gdyż z natury są krótkie. Jednak Youngblood bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, gdyż łatwość aplikacji jest niesamowita. Praktycznie bez żadnego wysiłku otrzymujemy ładnie rozczesane rzęsy, nie sklejone w żadnym miejscu, a kosmetyk jest rozprowadzony idealnie bez żadnych grudek. Z opisu producenta wynika, iż jest to maskara wydłużająco-pogrubiająca i rzeczywiście faktycznie tak jest. Obietnica dotrzymana w 100%!

Tusz Youngblood zarówno wydłuża jak i pogrubia rzęsy, choć u siebie zauważyłam bardziej efekt wydłużenia co mnie ogromnie cieszy, bo właśnie z długością mam największy problem. No dobrze piękne rzęsy są ważne, jednak co z podrażnieniem oka? Ja niestety należę do grona tych osób, u których tusze powodują często pieczenie i łzawienie oka. I cóż z tego, że kosmetyk wydłuży mi pięknie rzęsy skoro ja zaraz go całego “wypłaczę”? Otóż i tu znalazłam złoty środek, którym jest właśnie Youngblood. Nie podrażnia mi on oczu, nawet po kilkunastu godzinach na rzęsach. Jest niesamowicie łagodny, zapewne dzięki naturalnemu składowi. Jeśli chodzi o trwałość to tu też daję najwyższą notę. Nie zauważyłam aby rozmazał się czy ukruszył, ale pomimo tego nie mam problemów, aby wieczorem go zmyć.

 

Używając maskary nie doszukałam się ani jednej jej wady. Moje rzęsy w końcu wyglądają pięknie – są zdecydowanie dłuższe i podkreślone. Niezależnie od nałożonej ilości nie czuję ciężaru kosmetyku, rzęsy pozostają miękkie, nie zbijają się w sztywne kępki. Ogromnym plusem jest również wpływ na oczy, dzięki temu Youngblood stał się moim kolejnym kosmetycznym hitem i must have w mojej kosmetyczce. Spełnił on wszystkie moje oczekiwania jakie stawiałam tuszowi idealnemu.

A Wy macie swój hit wśród tuszy do rzęs?

70 KOMENTARZE

  1. Ale Ci genialne zdjecia wyszly wooooow brawo Ty! Ja tez mam krotkie rzesy. I poki co nie znalazlam idealnego tuszu dla siebie. Wiekszosc mi sklejala rzesy i zle sie z tym czulam. Plus sie kruszylo co bylo widac pod okiem. Super Ci efekt wyszled. Po recenzji nie dziwie sie, ze jestes zadowolona. Tez bym byla 🙂

  2. Po 1. masz bardzo ładne rzęsy. Widzę, że jesteś tak samo jak ja posiadaczką opadniętej powieki. Jak sobie radzisz z makijażem, tzn. nakładaniem cieni? Ja sobie po prostu nie radzę. 😀

    Maskara bardzo mnie zaintrygowała, nie miałam jeszcze mineralnej co jak widać jest błędem. Moja już jest wysuszona i wygląda tragicznie więc jeśli będę kupować rozejrzę się za mineralną lub zamówię tę konkretną skoro jest idealna. 🙂 Pozdrawiam.

  3. Ja idealnego tuszu nadal szukam, ale nie wykluczone, że sięgne po ten, który właśnie przedstawiłaś. Jestem zachwycona efektem, jaki uzyskałaś! Uwielbiam długie rzęsy, wtedy oko wygląda zalotnie I wydaje się, że jest większe, bardziej otwarte. Już na zdjęciach widać, że producent zwrócił uwagę na najdrobniejsze szczegóły, a to świadczy o tym, że zależy mu na potencjalnym kliencie

  4. Ten tusz naprawdę robi robotę! Pierwsze słyszę o tej marce, ale będę musiała się bliżej zapoznać 🙂 Też mam z natury krótkie rzęsy, więc dobry tusz to u mnie must have 🙂

  5. Efekt WOW! Widać różnice, ja długo używałam Maybelline, teraz mam.L&#39oreal efekt sztucznych rzęs i jest super! Ale jak się skończy to sięgnę po tę, jestem.w szoku 😱

  6. Ale Ci genialne zdjecia wyszly wooooow brawo Ty! Ja tez mam krotkie rzesy. I poki co nie znalazlam idealnego tuszu dla siebie. Wiekszosc mi sklejala rzesy i zle sie z tym czulam. Plus sie kruszylo co bylo widac pod okiem. Super Ci efekt wyszled. Po recenzji nie dziwie sie, ze jestes zadowolona. Tez bym byla 🙂

  7. Po 1. masz bardzo ładne rzęsy. Widzę, że jesteś tak samo jak ja posiadaczką opadniętej powieki. Jak sobie radzisz z makijażem, tzn. nakładaniem cieni? Ja sobie po prostu nie radzę. 😀

    Maskara bardzo mnie zaintrygowała, nie miałam jeszcze mineralnej co jak widać jest błędem. Moja już jest wysuszona i wygląda tragicznie więc jeśli będę kupować rozejrzę się za mineralną lub zamówię tę konkretną skoro jest idealna. 🙂 Pozdrawiam.

  8. Ja idealnego tuszu nadal szukam, ale nie wykluczone, że sięgne po ten, który właśnie przedstawiłaś. Jestem zachwycona efektem, jaki uzyskałaś! Uwielbiam długie rzęsy, wtedy oko wygląda zalotnie I wydaje się, że jest większe, bardziej otwarte. Już na zdjęciach widać, że producent zwrócił uwagę na najdrobniejsze szczegóły, a to świadczy o tym, że zależy mu na potencjalnym kliencie

  9. Z chęcią skuszę się na ten tusz, bo również mam bardzo wrażliwe oczy na różne kosmetyki i może ten będzie idealny. W moim przypadku raczej chciałabym aby były bardziej pogrubione i mam nadzieję, że dostałabym taki efekt również u siebie 🙂

  10. Ten tusz naprawdę robi robotę! Pierwsze słyszę o tej marce, ale będę musiała się bliżej zapoznać 🙂 Też mam z natury krótkie rzęsy, więc dobry tusz to u mnie must have 🙂

  11. Z chęcią skuszę się na ten tusz, bo również mam bardzo wrażliwe oczy na różne kosmetyki i może ten będzie idealny. W moim przypadku raczej chciałabym aby były bardziej pogrubione i mam nadzieję, że dostałabym taki efekt również u siebie 🙂

  12. Od kilku lat moim numerem jeden jest super Shock od Avon. Uwielbiam w tym tuszu wszystko: wydajność, działanie, super cenę. Mimo to jestem otwarta na nowości i skoro tak bardzo polecasz to po wykończeniu obecnej tubki wypróbuję ten:)

  13. Od kilku lat moim numerem jeden jest super Shock od Avon. Uwielbiam w tym tuszu wszystko: wydajność, działanie, super cenę. Mimo to jestem otwarta na nowości i skoro tak bardzo polecasz to po wykończeniu obecnej tubki wypróbuję ten:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here