Fitomed – Mój krem pod oczy nr 10

Jak już Wam nieraz pisałam – skóra pod oczami jest bardzo delikatna, dlatego też powinniśmy o nią dbać szczególnie. Podczas poszukiwania kremu idealnego miałam okazję przetestować ich kilka i dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z nich. 
Składniki aktywne: świeży napar z białej herbaty, olej arganowy, olej z awokado, masło kakaowe, masło shea.  
Działanie: nawilża, wygładza, chroni przed promieniami UV w niewielkim zakresie SPF.
Krem otrzymujemy w wygodnej buteleczce o pojemności 15ml. Jego konsystencja jest treściwa, ale lekka. Odcień kremu jest pomarańczowy, jednak dopuszcza się wahanie odcieni kremu od kremowego do jasnobrązowego, gdyż nie zawiera on sztucznych barwników ani substancji zapachowych. Wahania koloru i zapachu spowodowane są zastosowaniem składników naturalnych pochodzących z kolejnych serii dostaw. Krem ze względu na swój naturalny skład należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia. Rozprowadza się bardzo łatwo, nie pozostawia tłustego filmu błyskawicznie się wchłaniając. Widać, że jest to krem oparty na wodzie, ale zawartość naturalnych maseł i olejków daje uczucie odżywienia i wygładzenia.  Ponadto świetnie wygładza i sprawia, że skóra pod oczami jest bardziej elastyczna i miękka. Na pewno dodaje świeżego wyglądu zmęczonym oczom, regeneruje skórę oraz odżywia. Jako, że krem posiada wyciąg z białej herbaty to jest bardzo pomocny przy stanach zapalnych na powiece i niweluje wszelkie zaczerwienienia. Może nie jest to mój hit, jednak wciąż jestem zadowolona z jego działania.
Znacie kosmetyki Fitomed? a może używałyście tego kremu?