Hristina Cosmetics – Naturalny żel pod prysznic do włosów i ciała nerola, karambola & orchidea

Czy używacie żeli pod prysznic, które służą jednocześnie do mycia ciała i włosów? Ja przyznam się, że do tej pory nie miałam ani odwagi ani okazji, żeby wypróbować tego rodzaju kosmetyki. Jednak podczas składania zamówienia w Hristina Cosmetics postanowiłam się skusić. Co o żelu pisze sam producent?

 

Naturalny żel pod prysznic do włosów i ciała nerola, karambola & orchidea
Specjalna odżywcza formuła, wzbogacona w olejek arganowy i witaminy A
oraz E – ten żel pod prysznic do włosów i ciała odżywia i nawilża
jednocześnie włosy i skórę. Zastosowanie: Pod prysznicem na mokre ciało i
włosy nanieś niewielką ilość i dokładnie rozetrzyj aż żel zacznie się
pienić, a następnie spłucz go wodą. Delikatne osady nie stanowią wady
produktu. Kosmetyki są naturalne i nie zastosowano w nich żadnych
stabilizatorów. Wystarczy wstrząsnąć.

 

Składniki:
Aqua – woda,
Sesame Oil – emolient,
Argan Oil – olej arganowy,
Prunus Dulcis Oil – olej ze słodkich migdałów,
Persea Gratissima Oil – olej z awokado,
Aloe Vera Extract – olej z aloesu,
Tocopherol – konserwant substancji tłuszczowych,
Pantenol – pantenol
Allantoin – alantoina,
Neroli Extract – ekstrakt ze skórki pomarańczy,
Carambol Extract – ekstrakt z owoców karamboli,
Saponaria Officinalis – mydlnica lekarska,
Orchid Extract – ekstrakt ze storczyka męskiego,
Beeswax – wosk pszczeli.

Żel otrzymujemy w butelce o pojemności 250ml z zamknięciem typu “klik”. Butelka jest transparentna, dzięki czemu widzimy ile kosmetyku nam już ubyło i kiedy należy udać się do sklepu po kolejny. Sam żel jest o pomarańczowym zabarwieniu i konsystencji typowej dla żeli. Jeśli chodzi o zapach to jest on dość intensywny i całkiem długo utrzymuje się jeszcze na skórze po jego zmyciu. Określiłabym go jako kwiatowy, chociaż z lekką nutą pomarańczy. Kosmetyk, pomimo braku zawartości SLS, dobrze się pieni w połączeniu z wodą. Myje skórę delikatnie ale skutecznie. Pozostawią ją gładką i miękką w dotyku, jednak nie wyczuwam na niej żadnej tłustej warstwy (której zresztą nie lubię). Odkąd używam żelu widzę, że moja skóra jest zdecydowanie bardziej nawilżona. Jeśli chodzi o mycie nim włosów to użyłam go raz z ciekawości, dobrze rozprowadził się na nich i całkiem dobrze poradził sobie z ich umyciem. Chociaż może nie sprawdzić się na włosach grubych. Włosy stały się miękkie, jednak do ich rozczesania potrzebowałam odżywki – jednak używam jej zawsze więc to dla mnie nie problem. Aczkolwiek jeśli chodzi o samo używanie żelu na włosy to chyba pozostanę przy tradycyjnych szamponach, a żel z przyjemnością będę stosowała dalej do mycia i pielęgnacji ciała.