Kawa czy herbata? Tea Rebels

 

 

Jeśli chodzi o napoje herbaciane i kawowe – uwielbiam prawie każde i jestem zawsze otwarta na różne ich wariacje. Dlatego też postanowiłam wypróbować parę pozycji znajdujących się w ofercie sklepu Tea Rebels. Jeśli chodzi o wybór kaw i herbat to jest on ogromny – bardzo ciężko jest się na coś zdecydować – prawdę mówiąc, jeśli tylko miałabym taką możliwość, spróbowałabym wszystkiego!
Jednak coś trzeba było wybrać – zdecydowałam się na dwie kawy i dwie herbaty. W parze zawsze lepiej ;). Oczywiście pierwszy wybór padł na kawę rozpuszczalną, gdyż bez niej nie wyobrażam sobie początku każdego mojego dnia. Jako, że lubię eksperymentować i poznawać różne smaki wybrałam kokos i miód. Są to kawy aromatyzowane z kolekcji Premium Perfect Day Collection.
Kawa rozpuszczalna o smaku kokosowym Wake Up Coffee najlepiej smakuje zaraz po przebudzeniu. Pomaga odpędzić chęć powrotu do łóżka.

 

 

Kawa ukryta jest w oryginalnej puszcze o pojemności 60g, co jest dobrym rozwiązaniem, gdyż nie wietrzeje. Smak kokosa jest wyczuwalny ale nie jest zbyt mocny. Natomiast jego zapach unosi się w całym domu – jeśli jesteś wielbicielem kokosa to ta kawa na pewno przypadnie Ci do gustu. Uważaj na pewno nie poprzestaniesz na wypiciu jednej ;-).
Kawa rozpuszczalna o smaku miodowym Sunset Coffee najlepiej smakuje kiedy kontemplujesz przemijanie, kiedy tęsknisz, kiedy przeżywasz zamknięcie jakiegoś rozdziału.

 

Puszka z kawą miodową bardzo ładnie prezentuje się na półce w kuchni, jej aromat jest również przyjemny dla nosa, lekko słodkawy. Jednak smak tutaj mnie nie zachwycił, wydaje mi się trochę zbyt sztuczny i zdecydowanie wolę wypić zwykła kawę i dodać do niej po prostu łyżeczkę miodu.
HIPSTEA herbata owocowa najlepiej smakuje po sukcesie. Kiedy uda ci się wykonać jakieś zadanie, jesteś zadowolony ze swojej pracy, albo wykonanego dzieła, Hipstea pozwoli ci delektować się tą dumą.  

 

Hipstea to herbata owocowa zamknięta w bardzo efektownym opakowaniu z wizerunkiem Marlin Monroe. Dla jej fanów to na pewno niezła gratka. W jej składzie znajdziemy mieszankę owoców: dziką róże, czarny bez, rodzynki oraz maliny z dodatkiem bławatka.
Pachnie obłędnie – owocami. W smaku dość wyczuwalna jest dzika róża oraz maliny. Nie jest za słodka, nawet trochę kwaskowa. Bardzo przypadła mi do gustu. A co do wyglądu? Po zalaniu jej wodą na powierzchni kubka pływają malutkie płatki bławatka – efekt wizualny super.
PIRATEA herbata wiśniowo rumowa najlepiej smakuje osobom pełnym energii i zniecierpliwionym chęcią działania. Także ekscytacja związana z odkrywaniem to idealny moment, by napić się Piratea.

 

Na opakowaniu tej herbaty znajdziemy podobiznę Steve Jobsa. Środek to mieszkanka wiśni z rodzynkami i ananasem oraz odrobiną rumu. Kawałki ananasa są idealne do przegryzienia 😉 – taka herbatka z przekąską. Dominującym zapachem i smakiem jest wiśnia, którą uwielbiam. Rum nie jest wyczuwalny ale też nie ma jego tam jakoś sporo – jest raczej małym dodatkiem.
Owocowe herbaty są idealnym rozwiązaniem na popołudnie przy dobrej książce :-).