Kosmetyczny Must Have od Balneokosmetyki

98

Zapewne wiecie, że od jakiegoś czasu staram się być konsumentem świadomym – zwracam uwagę na to, co kupuję, dotyczy to zarówno artykułów spożywczych, jak i kosmetyków. Zdrowy styl życia, jakże popularny w dzisiejszych czasach, dopadł także mnie. Dlatego jeśli chodzi o wybór kosmetyków, które będą miały styczność z moją skórą, staram się to robić selektywnie i wyłapywać te najlepsze, by potem dzielić się z Wami wrażeniami na ich temat.

Dziś chcę pokazać Wam jedno z moich ostatnich odkryć, którym jest firma Balneokosmetyki. To Polska linia naturalnych kosmetyków, zawierającą najsilniejszą na świecie leczniczą wodę siarczkową czerpaną ze źródła „Malina” w Uzdrowisku Solec-Zdrój.

To właśnie dzięki wspomnianej wodzie leczniczej, siarczkowe Balneokosmetyki zawdzięczają swoją wyjątkową moc. W zależności od produktu, kosmetyki te, polecane są do m.in odnowy naskórka, leczenia problemów skórnych, mają za zadanie działać antybakteryjnie, przeciwzapalnie, kojąco. Ja od kilku tygodni mam okazję stosować liftingujące serum do twarzy, szyi i dekoltu.

Serum doskonale pielęgnuje delikatną skórę twarzy, szyi i dekoltu, sprawiając, iż staje się nawilżona i odżywiona, a zmarszczki i linie znacznie wygładzone. Ponadto długotrwale poprawia jędrność i sprężystość skóry, redukując oznaki zmęczenia. Regularne stosowanie sprawia, że skóra staje się młodsza, wygładzona i ujędrniona. Cera odzyskuje blask, świeżość i odpowiedni koloryt.

Ten ekskluzywny Balneokosmetyk posiada w swoim składzie m.in.:
– najsilniejszą na świecie wodę siarczkową ze źródła „Malina” – bardzo silnie zmineralizowana woda lecznicza o wyjątkowo wysokiej zawartości bioaktywnej siarki oraz wielu innych mikro i makroelementów takich jaki: sód, wapń, magnez, potas, chlor, brom, jod. Jej keratolityczne działanie przyspiesza odnowę i regenerację naskórka, a także zwiększa przenikanie pozostałych składników aktywnych serum.
Matrixylem ®synthe’6® – niezwykle skuteczne peptydy przeciwzmarszczkowe, dogłębnie wypełniające od wewnątrz zmarszczki, bruzdy i kurze łapki. Peptyd długotrwale napina i ujędrnia skórę, odbudowuje jej strukturę, co pozwala zachować gładkość,
kwas hialuronowy – to jeden z glikozaminoglikanów, które pełnią rolę cementu wypełniającego przestrzenie międzykomórkowe. Poprawia nawilżenie skóry, jej jędrność i elastyczność. Wzmacnia warstwy skóry, ułatwiając transport składników odżywczych i usuwanie toksycznych substancji wewnątrz skóry,
witaminę C – silny i efektywny antyoksydant zwalczający wolne rodniki i wspomagający ochronę przeciwsłoneczną oraz składnik stymulujący syntezę kolagenu, którego ilość spada wraz z wiekiem.

 

Producent zaleca stosowanie serum codziennie rano i wieczorem, należy je delikatnie wklepać w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Ja używałam je rano, gdyż na noc mam już swój krem, aczkolwiek zdarzyło mi się parę razy użyć wieczorem oba. Serum bardzo szybko się wchłania, na mojej skórze, ma bardzo lekką konsystencję w kolorze jasnym. Idealnie nadaje się jako baza pod makijaż. Używam go już od około miesiąca i myślę, że jest na tyle wydajne, że starczy mi jeszcze na kolejny miesiąc. Jeśli chodzi o efekty to jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Efekty są – poprawa jest znaczna i widoczna, szczególnie jeśli chodzi o zmarszczki mimiczne. Zauważyłam, że moje dwie (znienawidzone 😉 ) idące od nosa do ust, bardzo się zmniejszyły, ba! powiedziałabym nawet, że są niewidoczne. Ten efekt mnie zaskoczył i zadowolił najbardziej. Co do głębokich zmarszczek to nie mogę się wypowiedzieć, gdyż zwyczajnie jeszcze takich nie mam. Malutkie zmarszczki pod oczami również się spłyciły. Moja skóra na twarzy, dekolcie oraz szyi jest bardziej jędrna, elastyczna i rozjaśniona.

Kuracja serum przerosła moje oczekiwania i myślę, że moja przygoda z Balneokosmetyki nie skończy się na jednym produkcie, ale już niedługo zobaczycie kolejne recenzje z tej firmy.