Isaac Catherine – Francuskie lato. Recenzja

68
Uwielbiam czytać. Wprawdzie czas to u mnie towar deficytowy, jednak na tą odrobinę przyjemności zawsze go znajdę. Skuszona wszystkimi pozytywnymi opiniami skusiłam się ostatnio na Francuskie Lato Isaac Catherine od Wydawnictwa Znak. I wiecie co? Nie żałuję! Książkę czyta się dosłownie jednym tchem. Było mi bardzo ciężko odłożyć ją na bok, gdyż czasem życie wzywa ;-). Miałam ochotę przewracać kartki w biegu, oby tylko doczytać co nastąpi dalej. O czym jest ta książka? 

Zmęczona niedojrzałością swojego chłopaka Jessica opuszcza Adama wkrótce po tym, gdy na świat przychodzi ich syn. Żyje sobie jako samotna matka, świetnie dająca radę z życiem. Oczywiście we wszystkim pomagają jej też rodzice. Niestety do czasu, gdy matkę Jessicy dopada ciężka choroba, która powoli doprowadza ją do pogranicza życia (jaka to choroba dowiecie się z książki, gdyż nie chce zdradzać całości). Co więcej okazuje się, że choroba ta jest w 50% dziedziczna i zły gen mógł zostać również przekazany córce. Wiedziona obawami Jessica doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli zachoruje to będzie zdana na pomoc i łaskę innych, co więcej będzie potrzebowała również pomocy przy opiece nad 10-letnim synem. Dlatego też po 10latach, gdy dowiaduje się, że być może zostało jej niewiele życia, wyrusza wraz z synem do Francji, do Adama, którego wcześniej na zawsze wyrzuciła ze swojego serca. Gdyż to on zostanie w przyszłości opiekunem ich wspólnego syna.

Jak się domyślacie bardzo ciężko jest Jessice pogodzić się z czekającą jej przyszłością. Staje również przed dylematami, czy Adam spisze się w roli ojca, czy uda mu się nawiązać jakąkolwiek więź z synem, gdyż do tej pory ich kontakt należał do raczej ograniczonych. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że Adam ma nową, młodszą dziewczynę. Oczywiście Jess nie jest tym zaskoczona, gdyż taka jest jego natura. Jednak to po co przyjechała to odbudowa więzi ojciec – syn i na tym jej zależy. Początki oczywiście bywają trudne, czasem oczekiwania przerastają rzeczywistość. Na dodatek wszystko dzieje się w urokliwym francuskim zamku, gdzie wcale nie trudno o romans. I to taki który wcale nie jest oczywisty. Jednym słowem wszystko zaczyna się gmatwać. Dobry, z początku, plan Jessicy zaczyna wymykać się spod kontroli, gdy budzą się stare uczucia. Jednak wizja nadchodzącej choroby komplikuje wszystko. Dziewczyna boi się znów zaufać, dodatkowo nie chce nikogo obarczać swoją osobą. Decyduje się skrócić wakacje, zabrać syna i wrócić do chorej matki. Oczywiście William jest z tego powodu bardzo niezadowolony, gdyż zdążył już przyzwyczaić się do posiadania ojca. Jak potoczą się ich losy? Czy zdecyduje się zaryzykować wszystko dla miłości? Tego Wam nie powiem. Lepiej sami przeczytajcie.