Bielenda Vegan Friendly – peeling i masło do ciała

112
Skóra na moim ciele jest dość sucha i wymaga systematycznej, codziennej pielęgnacji. To czego oczekuje od kosmetyków to przede wszystkim dobrego nawilżenia, ale też takiego który będzie trwał dłużej. Jak wiecie chętnie sięgam po nowości, a szczególnie te z naturalnym składem, dlatego też z wielką ciekawością zapoznałam się z kosmetykami Bielenda Vegan Friendly
Bielenda Vegan Friendly to linia kosmetyków do pielęgnacji ciała, które mają konkretne, krótkie składy, bez zbędnych substancji i konserwantów oraz są przyjazne dla wegan i osób, które szukają naturalnych składów. 
Bielenda Vegan Friendly Masło do ciała Awokado
Aksamitnie kremowe Masło do ciała wzbogacone o naturalny olej awokado  to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry całego ciała, w przyjaźni z naturą. Dzięki zawartości naturalnej witaminy E aktywnie dba o skórę, odżywia ją, ujędrnia, nawilża i uelastycznia, przywracając niezwykłą gładkość i sprężystość. 

Masełko występuje w kilku wersjach : Coconut, Shea, Orange, Avocado, Buriti. Moja wersja to awokado. Jego konsystencja jest bardzo przyjemna – nie jest mocno zbita, ale też nie jest zbyt rzadka i nie ucieka z rąk. Łatwo aplikuje się na skórę i szybko się w nią wchłania. Zaraz po aplikacji możemy spokojnie nałożyć ubranie, bez obawy o tłustą, lepką warstwę. Zapach awokado jest subtelny i bardzo mi się podoba. Jeśli chodzi o nawilżenie to jest ono na bardzo dobrym poziomie. Moja skóra stała się miękka w dotyku, wygładzona i mam wrażenie, że zregenerowana. Jest to jedno z lepszych maseł do ciała, które miałam okazje stosować, a przy tym jego cena jest na prawdę niewygórowana. 
Bielenda Vegan Friendly Peeling do ciała Arbuz
Niezwykle przyjemny w aplikacji peeling o wspaniałym owocowym zapachu oraz  innowacyjnej nietłustej formule, opartej na naturalnym cukrze oraz mielonych pestkach kokosa. Peeling niezwykle skutecznie, a jednocześnie delikatnie, złuszcza szorstki, zgrubiały martwy naskórek, oczyszcza skórę, przywraca jej gładkość i miękkość. Peeling doskonale nawilża, wspomaga jędrność i elastyczność skóry, poprawia jej kondycję i wygląd.  Owocowa formuła peelingu została wzbogacona o prowitaminę A, pochodzącą z naturalnych olejów roślinnych – silny antyutleniacz o działaniu przeciwrodnikowym i odmładzającym.  Pobudzający kolor i egzotyczny wakacyjny zapach, dodają energii, pobudzają do działania i ożywiają zmysły.

 
Arbuzowy peeling Bielenda Vegan Friendly ukrywa się w tubce o pojemności 200g. Zamknięcie typu klik. Na jego zużycie mamy pół roku od otwarcia, jednak przy regularnym stosowaniu spokojnie zużyjemy go w około 3-4 tygodnie. Konsystencja peelingu jest żelowa, jednak mimo to kosmetyk świetnie radzi sobie ze złuszczeniem skóry, pozostawiając ją miękką i gładką. Nie pozostawia on po sobie tłustej warstwy, do której mają tendencje mocno odżywcze produkty. Barwa peelingu jest czerwona, a w środku znajdują się ciemne drobinki – zmielone pestki kokosa, co rzeczywiście przywodzi na myśl arbuz ;). Jeśli chodzi o zapach to również nie zawiedziecie się w tej kwestii, gdyż kosmetyk pachnie bardzo przyjemnie i delikatnie arbuzem – zapach letni i wakacyjny.
Podsumowując oba produkty, bardzo przypadły mi do gustu i myślę, że po ich zużyciu nie raz jeszcze po nie sięgnę. A Wy znacie Bielenda Vegan Frendly?