(Nie)Udane zakupy Gamiss

90
Tym razem zakupy z Gamiss, które udane są tylko po części.bardzo dawno nie miałam niewypału, więc i na mnie przyszła pora. Co zamówiłam ? Zacznę od tego z czego jestem zadowolona.
Po pierwsze zabawka dla Julki – to się nam zawsze udaje. Tym razem jest to kuferek, którym znajduje się zestaw Role-Playing House Simulation Pet Suitcase– nazwijmy go psi fryzjer. Mamy tu oczywiście pieska, suszarkę, nożyczki, szczotkę, płyny do kąpieli. Psi salon piękności przychodzi w walizeczce, którą rozkładamy, a po skończonej zabawie możemy znów spakować wszystko do środka i ustawić na półce. 

Kolejna rzecz – zna ją chyba każdy – konsola gameboy PVP3000 2.8 Inch Game Console . Znalazło się tam sporo gier, nawet kultowa gra Mario. Miło sobie czasem powspominać ;). W zestawie były dwa kartridże z grami. Wszystko działa jak należy.

Czas na niewypały. Sukienka, która miała być moją perełką Floral Printed Back V Maxi Dress. Materiałowo bez zastrzeżeń, miły w dotyku. Wykonana również starannie. Niestety ma taki wielki dekolt, że wszystko z niej wyskakuje ;p. Zarówno plecy jak i przód wycięte w wielkie V. Na zdjęciu musiałam zasłonić go ręką, inaczej nie zrobiłabym zdjęcia. Szkoda, ale dla kogoś kto lubi meega dekolty to propozycja idealna 😉

Kolejny niewypał – koronkowa sukienka Sexy Plunging Neckline Elastic Waist Short Sleeve. Po założeniu jej wyglądałam jak w odzieży ciążowej, a że ten okres już za mną to za nią też podziękuję. Szeroka, niewymiarowa. No, nie.

Czy Wam często trafiają się niewypały?