ShinyBox: InspiredBy U.R.O.K. Edycja XXI | styczeń 2018

120
Czas na styczniowe pudełko od Shinybox Inspiredby. Prezentuję je dopiero teraz, gdyż dotarło do mnie z lekkim opóźnieniem. Ale oczywiście nic straconego – ważne, że już jest u mnie :). Kto przegapił edycję grudniową zapraszam na posta tutaj. A co znalazło się w edycji XXI? Oczywiście już Wam pokazuję.

Fig s& Rouge Odbudowujący krem na noc z serii Hydra Active (cena 135,00zł) 

Nawilżająca technologia „Smart Nutrient” odżywia skórę witaminami A, C i E. Wzbogacona kwasem hialuronowym w celu optymalizacji wilgotności i odcienia. Zrównoważa odcień skóry i optymalnie nawilża. Kwas hialuronowy z maksymalną molekułą wilgotności zapewnia optymalne nawilżenia skóry, kwas retinowy z witaminą A i kompleksem witamin C i E pomaga zwiększyć produkcję kolagenu.

O marce słyszałam wiele dobrego, ale sama nie wiem czy skusiłabym się na zakup tego kremu, gdyż cena jest dość wysoka. Na szczęście pojawił się w boxie więc z chęcią go wypróbuję. Szczególnie, że zimą moja skóra wymaga większego nawilżenia, a kompleks dodatkowych witamin może zdziałać cuda.

 
Chocolissimo – Pralinki 2 Cup Cakes (cena 13,90zł)
Dwie słodkie pralinki CupCake w kształcie babeczki zamknęliśmy w kartonik w jasnofioletowym kolorze. To idealny pomysł na słodkie podziękowanie dla gości weselnych. 

Babeczki w boxie ucieszyły moją córkę, prawdę mówiąc musiałam zrobić zdjęcia w ukryciu przed nią bo nie mogła się już doczekać, aby ich spróbować. Jak smakują ? Niestety nie powiem Wam tego, ale rekomendacją dobrego smaku może być to, że córka zjadła dwie i wołała, że mam kupić więcej ;-).

Tria – Krem ujędrniający na dzień z ekstraktem z imbiru (cena ok. 49,95zł)

Delikatna
konsystencja kremu, świeżą biel i przyjemny zapach powodują, że poranna
pielęgnacja staje się przyjemnością. Starannie dobrane składniki
aktywne, użyte w idealnych proporcjach powodują, że krem jest rekomendowany jako baza pod makijaż. Z jednej strony ją otula i chroni, z drugiej strony – utrzymuje makijaż. A zadbana i zdrowa twarz kobiety, bez względu na wiek, stanowi jej wizytówkę.

Ten krem to dla mnie największa zagadka – jestem jego najbardziej ciekawa i tego jak spisze się jako baza pod makijaż i czy rzeczywiście wydłuży i go utrwali. Nie otwierałam go jeszcze bo aktualnie używam czegoś innego, jednak jest na wykończeniu, dlatego myślę, że niedługo otworze ten i wrócę do Was z recenzją. 

Barnangen – All over rescue body balm (cena ok. 34,99zl).
Zainspiruj się szwedzką naturą i tradycjami. Założona w 1868roku marka Barnangen znana jest ze swojego kultowego mydła w kostce. Jego receptura stała się inspiracją do stworzenia formuły Cold Cream, aby zapewnić Twojej skórze ochronę, dzięki której poczujesz się po prostu dobrze. Odkryj balsam do ciała, który łagodzi wrażliwą skórę dla długotrwałej aksamitnej miękkości.

O produktach Barnangen słyszałam same dobre opinie, a więc produkt z tej firmy ogromnie mnie cieszy. Na temat balsamu mogę powiedzieć na razie tyle ze pachnie cudownie. 

Ajeden Mydło bobasek (cena 16,00zł)
Mydło powstało z myślą o osobach, które mają wrażliwą i delikatną skórę. Pielęgnuje, obficie się pieni, nie zawiera sztucznych zapachów i barwników. W sam raz dla osób, które szukają łagodnego dopieszczenia skóry.

Z produktami Ajeden miałam już kiedyś do czynienia na blogu (przeczytaj tutaj) i ich wykonanie oraz właściwości mnie zachwyciły, więc myślę, że to mydło również mnie zadowoli.

Efektima Peeling + Maska do dłoni (cena 2,56zł) 
Peeling złuszczający – skuteczny i błyskawiczny. Doskonale złuszcza obumarłe warstwy rogowe naskórka oraz poprawia mikrokrążenie krwi.
Nawilżająca maska – innowacyjny preparat stworzony na bazie wyciągu z aceroli, czyli najbogatszego naturalnego źródła witaminy C. Rozjaśnia przebarwienia oraz sprawia, że nawet bardzo przesuszone i zniszczone dłonie staną się miękkie i aksamitnie gładkie.

Peeling i maska na dłonie to dla mnie nowość – nie używałam tego typu produktów i fajnie, że teraz mam okazję. 
To już cała zawartość pudełka. Czy jest coś co Was zainteresowało?