PuroBio – Korektor w płynie sublime

88
Kosmetyki do makijażu PuroBio były dla mnie kompletną nowością, dlatego też z wielką chęcią zgłosiłam się do testowania na stronie Ambasadorka Kosmetyczna, gdyż jak wiecie bardzo lubię poznawać nowinki kosmetyczne. W testowaniu można było otrzymać losowo wybrany produkt – do mnie trafił korektor w płynie Sublime Concealer, o którym dziś Wam opowiem więcej. 
Korektor w płynie o silnych właściwościach kryjących. Jedwabista struktura sprawia, że jest idealny do wyrównania cery, nawet w przypadku mocnych przebarwień i niedoskonałości. Korektor płynny Sublime wzbogacony został o cennego składniki roślinnego pochodzenia jak: hydrolat z szałwii, olej jojoba , gliceryna, olej arganowy oraz witamina E. Dzięki zawartości składników o właściwościach ochronnych i przeciwutleniaczy doskonale nadaje się również do stosowania na bardzo delikatne obszary twarz.
Korektor płynny Sublime dostępny jest w 5 odcieniach. Do testów dostałam kolor 02 (losowo), czyli drugi pod względem jasności. Niestety, od razu miałam obawy, że będzie zbyt jasny, gdyż karnacja moja należy raczej do ciemniejszych. Ale o tym za chwilę. 

Korektor dostajemy w miękkiej tubce z pędzelkiem, jego pojemność to 7 ml. Aplikacja kosmetyku należy do bardzo przyjemnych, gdyż dzięki pędzelkowi możemy dozować produkt bezpośrednio na skórę pod oczami. Ja jednak wolę najpierw zaaplikować odrobinę na dłoń a potem pędzlem przenieść korektor na twarz. Jednak zawsze mamy możliwość zrobić to od razu pędzelkiem korektora. Kosmetyk szybko zastyga na twarzy, dając matowe wykończenie. Nie roluje się ani nie wchodzi w zmarszczki mimiczne pod oczami. Jeśli chodzi o krycie to według mnie jest bardzo lekkie, niestety w żaden sposób nie określiłabym, że posiada silne właściwości kryjące jak to określił producent. Nie jest w stanie przykryć ani miejscowych drobnych niedoskonałości/przebarwień, ani cieni pod oczami. Te ostatnie trochę rozjaśnił, ale zrobił to prawie niezauważalnie. Nie jest to efekt, który mnie może zadowolić, którego oczekuję używając korektora (górne zdjęcie przed nałożeniem, dolne po). 
Plus za to, że nie podrażnił mojej skóry pod oczami, nie uczulił mnie, nie spowodował zaczerwienienia. Jednak jeśli chodzi o samo zastosowanie, to nie sprawdził się i raczej nie wrócę do niego.