Powrót do podstaw pielęgnacji z LIQC Dermocosmetics

192
Jakiś czas temu przeglądając blogi wpadły mi w oko pięknie wyglądające buteleczki LIQC Dermocosmetics. Jako, że z wielką chęcią poznaje kosmetyczne nowości postanowiłam sama skusić się na nie i zamówiłam dwa produkty o których dziś Wam opowiem. Ale zacznijmy od początku. 

Czym charakteryzują się kosmetyki LIQC Dermocosmetics ? Jest to gama dermokosmetyków LIQC, która swoim składem wraca do podstaw – receptur,
których niskie pH pozwala zwiększyć przenikanie substancji aktywnych
wgłąb skóry i jednocześnie wpływa korzystnie na jej fizjologiczną
barierę ochronną. Są to produkty, których skład pozwala pielęgnować każdy typ skóry. Bez
substancji zapachowych, bez silikonów i bez sztucznych barwników.
Jedynie wysokie stężenia substancji aktywnych.

LIQ CG Serum Night Glycolic PEEL 30 ml Serum wygładzające na noc – peeling

Serum nocne LIQ CG stawia sobie za cel wielopoziomową odnowę skóry dzięki odpowiednio dobranym stężeniom kwasów. Podwyższona skuteczność głębokiego złuszczania kwasem glikolowym przy zachowaniu optymalnego nawilżenia kwasem hialuronowym zapewnia skórze komfort oraz redukcję zmarszczek, blizn i przebarwień, a dodatek składników odżywczych oraz drenujących potęguje nocną odnowę. Skóra ponownie zregenerowana, nawilżona i wygładzona. 

Kwas glikolowy (7%) – Zmniejsza widoczność zmian barwnikowych poprzez złuszczenie martwej warstwy rogowej naskórka oraz regulację odnowy komórkowej skóry.   
Witamina E– podwyższone stężenie neutralizuje wolne rodniki, chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka, włókna kolagenowe i elastynowe oraz wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. Spowalnia procesy starzenia się skóry i przyspiesza proces regeneracji po złuszczaniu kwasem glikolowym.
Kwas hialuronowy – 2 formy kwasu hialuronowego chronią skórę przed odwodnieniem, zapewniają jej elastyczność i długotrwałe nawilżenie.

Serum peeling zamknięte jest w eleganckiej buteleczce o pojemności 30ml. Aplikacja odbywa się za pomocą pipety. Jeśli chodzi o konsystencję to jest wodnista, ale nie kłopotliwa w dozowaniu. Na początku trochę lepka, ale tylko przez chwilę. Serum nałożone na twarz wchłania się dość szybko. Jest idealnym kosmetykiem do stosowania o tej porze roku, gdyż w lato możemy mięć kłopot z ekspozycją na promienie słoneczne, która jest przy jego stosowaniu niewskazana. Kosmetyk nie posiada zapachu, ale od tego typu produktu nie wymagam by pachniało – ma działać. I działa! Działa bardzo niepostrzeżenie – przez kilka pierwszych dni moja skóra była przyjemnie napięta (bez czucia ściągnięcia), gładka – wręcz promienieje. Po kilku kolejnych dniach zaczęła się delikatnie złuszczać, jednak nie zbyt mocno i uciążliwie. Naskórek schodzi powoli, by po kilku dniach złuszczyć się zupełnie – ja wspomagałam ten efekt poprzez zastosowanie peelingów. Podczas kuracji moja skóra nie była podrażniona, złuszczanie odbywało się bardzo delikatnie. Efekt po mogę zaliczyć do dość spektakularnych – drobne zmarszczki zostały znacznie spłycone, a w miejscu gdzie miałam nad ustami mała bliznę, po złuszczeniu skóry już jej nie mam. Serum stał się moim numerem jeden w pielęgnacji.
Serum LIQ CR koryguje niedoskonałości i pomaga zredukować bruzdy,
zmarszczki oraz plamy starcze. Odpowiednie stężenie czystego Retinolu
(0.3%) nie tylko ogranicza i spowalnia proces starzenia się skóry ale
również, poprzez intensywny wpływ na syntezę kolagenu, poprawia
widocznie jej elastyczność i napięcie. Obecność kwasu laktobionowego i
witaminy E zapewnia optymalne funkcjonowanie bariery naskórkowej w
trakcie kuracji Retinolem.

Retinol –  naturalna forma witaminy A, która wywiera intensywne działanie przeciwstarzeniowe po przekształceniu się w tretinoinę. W przeciwieństwie do tretinoiny, jest znacznie mniej drażniący. Redukuje zmarszczki poprzez indukcję syntezy kolagenu, rozświetla skórę i rozjaśnia przebarwienia. Zwiększa elastyczność skóry i likwiduje niedoskonałości.     
Kwas Laktobionowy –  zwiększa integralność warstwy rogowej naskórka i przyspiesza regenerację bariery ochronnej skóry.     
Witamina E – neutralizuje wolne rodniki, chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka, włókna kolagenowe i elastynowe oraz wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. Spowalnia procesy starzenia się skóry i przyspiesza proces regeneracji po oparzeniach i zabiegach kosmetycznych.     
Kwas hialuronowy – niskocząsteczkowy kwas hialuronowy odpowiada za optymalne nawodnienie skóry. Posiada wyjątkowa zdolność wiązania dużych ilości wody, zapewniając skórze nawilżenie i prawidłową pracę komórek. 

Serum, tak jak poprzednik, zamknięte jest w eleganckiej buteleczce z pipetką. Jego konsystencja jest lejąca, ale nie ucieka z dłoni, czy twarzy przy nakładaniu. Zapach praktycznie nie wyczuwalny, wiec określiłabym je jako bezzapachowe. Producent zaleca stosowanie go przez pierwszy miesiąc 2 razy w tygodniu na noc,
natomiast po tym czasie co drugi wieczór. Dla uzyskania najlepszych
efektów należy używać serum minimum przez trzy miesiące, choć można je
stosować przez cały rok. Serum ma delikatnie żółte zabarwienie, które nie jest widoczne po aplikacji na twarz. Wchłania się dość szybko, nie pozostawiając po sobie lepiej, tłustej warstwy. Tego kosmetyku używał mój mąż, na którego skórze czasem pojawia się jakaś niedoskonałość. Po pierwszych dniach od aplikacji zauważył złuszczanie się skóry. Nie było ono szczególnie uciążliwe, natomiast na miejscu złuszczonego naskórka stopniowo ukazywała się gładka i miękka skóra o wyrównanym kolorycie. Drobne niedoskonałości zniknęły. Podczas kuracji nie odczuwał żadnego pieczenia, nie pojawiły się również zaczerwienienia. Po miesięcznym stosowaniu serum, w buteleczce ubyło około 1/3 jej zawartości, więc myślę, że spokojnie starczy mu na stosowanie go przez zalecane trzy miesiące. 

Znacie produkty LIQC Dermocosmetics?