Lirene Mineral Collection – Mgiełka i balsam do ciała

58
Firma Lirene jest w moim domu dość długo, bardzo lubię kosmetyki oferowane przez nią, i jak do tej pory jeszcze mnie zawiodły. Dlatego też postanowiłam wypróbować kolejne produkty, tym razem takie o których czytałam już w sieci niejednokrotnie i zawsze zbierały dobre recenzje. Czy ja też byłam z nich zadowolona? Zapraszam do lektury. 

Mineral Collection Multi-regenerujący balsam do ciała  
Formuła balsamu bogata jest w Minerały z Morza Martwego zawierające cenne mikroelementy, takie jak potas, magnez, jod, które znane są ze swych odżywczych właściwości już od tysięcy lat. Bogata konsystencja balsamu nawilża i odżywia suchą i bardzo suchą skórę, pozostawiając na niej film ochronny, który zabezpiecza przed utratą wody.

Składniki aktywne: 
Minerały z Morza Martwego – intensywnie odbudowują i wzmacniają barierę skórną, zapewniając wielopoziomową regenerację.     
Kapsułki z witaminą E – chronią jej biologiczną aktywność i uwalniają pielęgnacyjne właściwości dopiero podczas aplikacji na skórze     
Kompleks CalmProtect – nadaje skórze aksamitną gładkość i miękkość. 

Balsam zamknięty w uroczym opakowaniu od pierwszej chwili kojarzącym się z morzem. Jego pojemność to 200ml, a zamykany jest na typowy „klik”. Konsystencja balsamu jest kremowa plus posiada on w swojej formule delikatne, błękitne drobinki wraz, z którymi uwalniają się aktywne składniki i cenne mikroelementy tj. potas, magnez, jod (znane ze swoich odżywczych właściwości). Pachnie kremowo i świeżo, a nawet wakacyjnie. Miło jest o tej porze poczuć lato, szczególnie, że zapach utrzymuje się na skórze jeszcze przez jakiś czas od jego nałożenia. Jego ogromnym plusem jest to, że wchłania się błyskawicznie po aplikacji i nie pozostawia żadnego tłustego filmu. Nie bieli. Jeśli chodzi o działanie to jego bogata konsystencja multi-regenerujacego balsamu sprawiła, ze moja skóra stała się zdecydowanie głębiej nawilżona i odżywiona. Jestem zadowolona z jego działania i chętnie sięgnę po niego ponownie, gdyż przez swoją lekkość, będzie idealny letnią porą roku.
Mineral Collection Olejkowa mgiełka do ciała
Olejkowa mgiełka subtelnie otula ciało zapachem morskiej bryzy oraz w intensywny sposób pielęgnuje skórę, pozostawiając ją aksamitnie miękką w dotyku.  Lekka, dwufazowa formuła mgiełki zapewnia szybką i równomierną aplikację oraz błyskawiczne wchłanianie, nie pozostawiając tłustej warstwy.

Składniki aktywne: 
Koral morski – ma działania antyoksydacyjne oraz pozwala długotrwale nawilżyć skórę, przywracając jej gładkość i zdrowy koloryt.     
Minerały morskie – regenerują i odbudowują skórę, przywracając jej odpowiednie napięcie i elastyczność.

Mgiełka zamknięta jest w przezroczystej buteleczce o pojemności 195ml. Dozujemy ją za pomocą atomizera. Jest to produkt dwufazowy a więc w butelce zwarte są dwa płyny, które przed użyciem mgiełki należy wymieszać poprzez wstrząśnięcie butelką. Po połączeniu dwóch faz otrzymujemy kosmetyk w pięknym morskim kolorze. Pomimo tego, że sama nazwa wskazuje na konsystencję olejku, to nie bójcie się – produkt po aplikacji bardzo szybko wchłania się w skórę i nie jest ona tłusta ani lepka. Nasze ciało nabiera blasku oraz delikatności, a dodatkowo bardzo przyjemnie pachnie. Zapach jest podobny do balsamu – morski, letni. Mgiełka nie należy do bardzo wydajnych, gdyż do pokrycia całego ciała potrzebuję jej dość sporo – jednak niewielka cena jak i jakość kosmetyku sprawia, że na pewno po zakończeniu tego opakowania sięgnę po następne.

Znacie kosmetyki Lirene Mineral Collection ?