Królestwo Maroka – Argan My Love – Odżywczy balsam do ciała z masłem shea

84
Jako, że balsamy do ciała to jeden z kosmetyków, który dość szybko u mnie się kończy to dość często czytacie o kolejnych pozycjach, które miałam okazję wypróbować. Dziś też przychodzę do Was z recenzją pewnego balsamu jaki udało mi się zakupić na stronie marokosklep.pl.

Orientalny balsam do ciała dla niej lub dla niego to kompozycja najlepszych marokańskich składników pielęgnujących skórę. Balsam jest bogaty w masło shea i oleje roślinne, ma właściwości przeciw utleniające i chroni skórę przed utratą wody. Doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Jego wyjątkowy skład sprawia, że jest najlepszym sprzymierzeńcem skóry suchej i pozbawionej witalności. Balsam nadaje jej gładkość i witalność. Nadaje skórze uczucie świeżości i witalności. Dodaje energii i siły pochodzącej z nasłonecznionego Maroko.  

Główne składniki aktywne:  
Masło Shea –  bogate w naturalną alantoinę, która ułatwia gojenie się ran, działa przeciwzapalnie i ściągająco, przyśpiesza regenerację skóry. Masło Shea jest również bogate w prowitaminę A i witaminę E, które są głównymi stymulantami komórek do walki z procesami starzenia.  
Argania Spinosa Kernel oil – posiada silne właściwości nawilżające zawarte w nim kwasy omega-6 i omega-9 stymulują procesy dotleniania komórek oraz pomagają skórze odzyskać równowagę wodną. Zawarta w oleju arganowym witamina E (tokoferol) nadaje skórze elastyczność i zdrowy wygląd.
Panthenol- silnie higroskopijna substancja, prowitamina B5, substancja nawilżająca. Działa przeciwzapalnie, przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Nadaje skórze uczucie gładkości.


Balsam jest zamknięty w plastikowej butelce z pompką. Bardzo lubię taką formę dozowania tego typu kosmetyków. Kolorystyka opakowania jest stonowana, z motywami orientalnymi. Wygląda to oryginalnie. Kolor balsamu jest biały, jego konsystencja typowa, bardzo lekko rozsmarowuje się na naszej skórze. Wchłania się w nią całkowicie nie pozostawiając tłustej warstwy, a to dla mnie ogromny plus. Zapach balsamu jest urzekający. Ciężko mi określić jednoznacznie ale pasują mi do niego słowa słodki, kuszący, z nutami orientalnymi. Śmiało może konkurować z perfumami i
nawet utrzymuje się na ciele na tyle długo, żeby perfumy udawać. Moja skóra po jego zastosowaniu jest bardzo miękka i gładka, a nawet rzekłabym aksamitna. Niesamowite jest też uczucie świeżości. Przy dłuższym stosowaniu widać
wyraźną poprawę kondycji skóry, nie tylko pod względem regeneracji, ale i
kolorystyki. Ciało nabiera zdrowego wyglądu. Balsam jest na prawdę świetny i myślę, że nie raz jeszcze do niego powrócę.