Kosmetyki do makijażu od Ingrid Cosmetics

50
Należę do osób, które nie wykonują makijażu codziennie. Uważam, że jeśli nie ma takiej potrzeby to należy nie obciążać nadmiernie skóry i dać jej odpocząć. Jednak w dni kiedy chcę wyglądać wyjątkowo i podkreślić swoje atuty, robię dokładny makijaż przy użyciu kilku moich ulubionych kosmetyków. Jednak nie jestem do nich przywiązana na stale, bardzo lubię testować nowe, gdyż w ten sposób najłatwiej wychwycić jest nie znane mi do tej pory perełki. Od jakiegoś czasu w moim domu mam trzy kosmetyki od INGRID i dziś chciałabym je Wam zaprezentować. 

Mineralny podkład matujący Ideal Matt INGRID
To mineralny podkład łączący efekt idealnie matowej cery z doskonałym jej nawilżeniem. Wyjątkowa formuła na bazie naturalnych składników pochłania nadmiar sebum i kontroluje jego wydzielanie. Mineral Complex efektywnie wygładza cerę, pobudza ją do odnowy oraz chroni przed wolnymi rodnikami. Naturalny czynnik nawilżający tworzy film ochronny, który zapobiega utracie wody, chroniąc skórę przed wysuszeniem.  Nowoczesne pigmenty wyrównują koloryt i skutecznie kryją niedoskonałości, bez obciążania. Lekka, aksamitna konsystencja nie zatyka porów i pozwala skórze swobodnie oddychać. Podkład zapewnia długotrwałe, matowe wykończenie makijażu. Hamuje błyszczenie. Polecany do każdego typu cery, szczególnie mieszanej i tłustej. Zawiera filtr UV.

Podkład otrzymujemy w szklanej buteleczce typowej dla tego rodzaju produktów. Duży plus za przezroczystość, gdyż jesteśmy na bieżąco z jego zużyciem. Zakończona jest ona wygodnym aplikatorem, który nie zacina się i jest łatwy w użyciu. Po naciśnięciu na pompkę otrzymujemy ilość podkładu wystarczająca do nałożenia na całą twarz. Przynajmniej w moim przypadku, gdyż staram się nie nakładać go zbyt dużo.

Konsystencja podkładu jest trafiona w punkt, gdyż nie jest ani zbyt rzadka i nie spływa , ani zbyt gęsta, co mogłoby zdecydowanie utrudnić jego rozcieranie. Na twarzy rozprowadza się bardzo dobrze, dość szybko zastyga. Nie zapycha porów, nie tworzy efektu maski. Rzeczywiście na jakiś czas matuje. Wszystko byłoby idealnie, ale niestety kolor, który posiadam 300 Ivory, jest dla mnie zdecydowanie zbyt jasny. Polecany raczej dla typowych bladziochów. Jednak z chęcią przetestuję na dłużej kolor odpowiednio dobrany do mojej karnacji.

 
Pomadka do ust w płynie Liquid Lipstic Matt Ingrid
Pomadka do ust w płynie gwarantuje perfekcyjnie matowe wykończenie makijażu z efektem long-lasting. Nowa formuła wzbogacona witaminą E, zwaną witaminą młodości, chroni usta przed wysuszeniem. Lekka, kremowa konsystencja idealnie się rozprowadza i nie powoduje uczucia lepkości. Pomadka gwarantuje matowe wykończenie oraz mocne krycie. Dostępna w 8 topowych kolorach. 
 

Pomadka ma bardzo klasyczny wygląd. Długi, poręczny i bardzo wygodny w użytku aplikator. Jest wydajna, jedną aplikacją pomalujemy całe usta.  Polubiłam się nią bardzo. Lekka konsystencja, nie klei ust, ładnie pachnie. Po aplikacji szybko zastyga na ustach i daje efekt matu, jednak nie wysusza ust a je nawilża. Nie uwydatnia suchych skórek, choć fakt, że ja ich praktycznie nie posiadam. Jest trwałość jest dość dobra, ale warto mieć ją przy sobie, aby w razie potrzeby poprawić efekt na ustach. Kolor, który mam to 101 idealnie dobrany do mojego gustu. 
Puder matujący Mineral Silk&Soft Dream Mat De lux Ingrid
Puder matujący o długotrwałym działaniu, dzięki zawartości kompleksu minerałów reguluje wydzielanie sebum, eliminuje wolne rodniki i dodaje skórze świeżości i blasku. Nowoczesna receptura doskonale tuszuje wszelkie niedoskonałości oraz zapewnia perfekcyjne, matowe wykończenie makijażu. Dzięki zawartości masła shea skóra pozostaje nawilżona, odżywiona i sprężysta przez wiele godzin.
 
Składniki aktywne
  • Masło Shea zawarte w składzie odżywia, nawilża oraz zmiękcza skórę nadając jej sprężystości i elastyczności.
  • Mikrosfery matujące odpowiadają za absorpcję sebum przeciwdziałając świeceniu się skóry.
  • Kompleks minerałów cynku, miedzi i magnezu pobudza syntezę kolagenu i elastyny, działa łagodząco i regenerująco.

Opakowanie jest leciutkie, ładnie wykonane, całość wygląda bardzo estetycznie i elegancko. W środku znajdziemy gąbkę, która możemy nakładać kosmetyk. Ja osobiście preferuję pędzel ale ona również daje radę. Sam puder jest prasowany. Zaaplikowany na skórę dobrze kryje niedoskonałości, dodatkowo ją matuje. Nie robi efektu maski – można go używać spokojnie zamiast fluidu. Na skórze utrzymuje się dosyć długo i nie wymaga poprawek. Po jego aplikacji skóra staje się gładka. Posiada bardzo delikatny zapach. Kosmetyk nie uczulił mnie ani nie podrażnił. Niestety znów nie trafiłam z odcieniem – wybrałam nr 21 czyli zdecydowanie zbyt jasny. Ale z chęcią wypróbuję coś dobranego do mojego odcienia.

Znacie kosmetyki od Ingrid Cosmetics? Jakie macie o nich zdanie ?