Dr. Hauschka Med – Balsam do ciała z przypołudnika

80
Zapraszam Was na kolejny kosmetyczny post, gdzie przybliżę Wam pewien produkt, który skradł moje serce. Mowa tu będzie o Balsamie do ciała z przypołudnika od Dr. Hauschka Med. Ci którzy są ze mną na blogu trochę dłużej mieli już okazję poznać moją opinię o kosmetykach firmy Dr. Hauschka, a tych których jeszcze tu ze mną nie było odsyłam do poprzedniego wpisu :). No to zaczynamy.

Dr Hauschka Med – Balsam do ciała z przypołudnika
Stworzony we współpracy z doświadczonymi dermatologami Balsam do ciała z przypołudnika idealnie nadaje się do codziennej pielęgnacji skóry suchej, łuszczącej się i podrażnionej, zapewniając jej odpowiednie nawilżanie i wzmacniając naturalne właściwości ochronne. Po jego użyciu skóra staje się elastyczna i gładka. Swoje nawilżające i ochronne właściwości balsam zawdzięcza silnie skondensowanym koncentratom wspaniałego, świeżo wyciskanego ekstraktu z przypołudnika. Pomaga on skórze regenerować się i stymuluje ją, regulując właściwe jej procesy i rytmy. Czysty w 100 procentach wyciąg z przypołudnika łagodzi i pielęgnuje skórę, zapewniając długotrwały efekt.

Balsam zamknięty jest w poręcznym plastikowym opakowaniu o pojemności 200ml. Jego aplikację ułatwia nam dozownik z pompką, który działa sprawnie i nie zacina się. Sam produkt jest bezzapachowy, za co ogromny plus, gdyż będzie odpowiedni również dla osób z nosami wrażliwymi na różne zapachy. Jego konsystencja jest raczej trochę rzadsza niż to bywa zazwyczaj w balsamach. Kolor balsamu jest w odcieniach żółci. Produkt bardzo łatwo rozprowadza się na skórze i bardzo szybko się w nią wchłania. Nie pozostawia po sobie tłustej warstwy. Może być spokojnie stosowany pod ubranie. Dużym plusem balsamu to fakt, że może być stosowany u dzieci, które skończyły 3 miesiąc życia. Balsam jest bardzo wydajny – stosuję go już ponad 1.5miesiąca a mam wrażenie, że prawie go nie ubyło.

Jeśli chodzi o działanie to można powiedzieć, że jest ono natychmiastowe. Od jakiegoś czasu walczyłam z suchą swędzącą skórą na moich udach. Zdarzało się, że pojawiały się na nich suche miejsca tzw „małe placki”. Odkąd stosuję balsam Dr. Hauschka ten problem całkowicie znikł. Nie zauważyłam żadnych nowych przesuszonych miejsc, dodatkowo nie ma śladu po tych, które były. Co do swędzenia skóry to już po pierwszym użyciu poczułam ulgę i przeszła mi chęć na drapanie. Balsam pomógł mi przywrócić mojej skórze jej naturalne nawilżenie. Stała się gładka i miękka w dotyku. Podsumowując polecam ten kosmetyk osobom ze skórą suchą i wrażliwą, a nawet atopową.  Zastosowano w nim naturalne surowce, ekstrakty roślinne oraz cenne oleje kosmetyczne, które sprawiają, że nasza przesuszona skóra odżyje na nowo.

A Wy jakie macie odczucia jeśli chodzi o produkty Dr. Hauschka? Macie już swoje ulubione?