Rosegal – to nie tylko ubrania.

56
Czas na pokazanie Wam moich zakupów ze sklepu ROSEGAL.  To co polecałam Wam przy robieniu wishlisty to były zielone sukienki, czyli green strapless dress. oraz gray sweatshirt.
Jednak ja zamówiłam zupełnie coś innego – tak, żeby nie było nudno i
powtarzalnie ;). Moje zakupy to była bluza i spodenki dla męża, gadżet
do kuchni i spinner. 
Bluza dla męża. Całkiem w porządku, dobrze uszyta i nie różni się zbytnio wyglądem w rzeczywistości. Tylko jeśli chcecie ją zamówić na teraz to nie polecam – ma bardzo ciepły polarowy materiał. Także w lato w niej nie pochodzicie ;). Na jesień lub zimę idealna.
 
Spodenki – zwykłe, czarne w sam raz do ogródka czy na siłownie. Przyszły dokładnie takie jak miały być.
KLIK 
Lejek do kuchni – nigdy go nie było jak był potrzebny więc skorzystałam z okazji i zamówiłam.
 
Spinner zamówiony z czystej ciekawości, żeby zobaczyć co ludzie w nim widzą – i szczerze, nadal nie wiem, dlaczego świat oszalał 😉